Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

27 Lut

Brawurowa ucieczka Józefa Piłsudskiego ze szpitala św. Mikołaja w Petersburgu

Na miejscu okazało się jednak, że drzwi są zamknięte a w dyżurce siedzi zamiast znajomego portiera, nieznany żandarm. Nagła zmiana okoliczności, powoduje zmianę planu. Przybierając pewne siebie miny (Mazurkiewicz zwraca się do Piłsudskiego per "ekscelencjo"), przechodzą wprost przez dziedziniec szpitala. Klnąc siarczyście na stróża, rozkazują mu otworzyć tylną furtę. Po czym mijając struchlałego ciecia, wychodzą na ulice Petersburga.

Wkładka do batonika Milky Way z serii najsłynniejsze ucieczki.22 lutego 1900 roku Józef Piłsudski został aresztowany przez carską Ochranę w łódzkiej tajnej drukarni PPS. Po miesięcznym pobycie w więzieniu na ul. Długiej 17, przewieziono go do Warszawy i  osadzono w X Pawilonie Cytadeli w celi nr 39. Pawilon X był najlepiej strzeżonym w całym carskim imperium, dodatkowo otoczony złą sławą katowni minn. Traugutta, Szwarcego i innych członków Rządu Narodowego powstania styczniowego.  Jedyną drogą ucieczki była szubienica, na co się w przypadku Piłsudskiego zanosiło, gdyż oskarżono go niesłusznie o udział w zabójstwie Jana Mazura, konfidenta z Zagłębia. Jedynym rozwiązaniem, było przeniesienie w miejsce o łagodniejszym rygorze. Piłsudski za wskazówkami dr. Radziwiłłowicza rozpoczął symulować obłęd. Polegało to na odmawianiu przyjmowania posiłków, ze wzgl. na strach przed otruciem i histeryczne reakcje na mundur żandarmów. Władze więzienne postanowiły podawać znienawidzone przez Piłsudskiego jajka, których nieuszkodzona skorupka, miała być dla więźnia rękojmią nie zatrucia nabiału.     

Jak sam wspominał: Była to niezmiernie przykra gra. Nie mówiąc o głodzie, który mi bardzo dokuczał, tem bardziej, że żandarmi przysyłali mi w tym czasie wyszukane i smaczne obiady, które musiałem odrzucać.... lecz samo udawanie obłędu, ciągła baczność na swe ruchy, na wyraz twarzy, konieczność wypowiadania od czasu do czasu jakichś nonsensów, męczyła mnie niezmiernie, a czasem wprost śmieszyła widokiem przerażenia, jakie wzbudzało moje zachowania w żandarmach... Po kilku tygodniach byłem tak zmęczony, iż postanowiłem przerwać. Siły mnie opuszczały, ledwie chodziłem... Wydawało mi się czasami, że stoję u brzegu jakiejś otchłani, w którą zapadnę się już bezpowrotnie. Przestałem więc udawać, zacząłem jeść i zachowywać się zupełnie naturalnie. Myślałem sobie, ze sie nie powiodło! Ha trudno!... Cóż robić!... Wtem drzwi otwierają się, wchodzą żandarmi, wołają mnie do kancelarii, niosą za mną rzeczy... Wywieziono mnie do Petersburga, do szpitala Św. Mikołaja. Okazało się, ze przerwa w obłędzie właśnie była potrzebna w rozwoju choroby, że ona ostatecznie przekonała obserwatorów, że jestem chory!...[1]

Dzięki pomocy dyrektora szpitala Jana Bożego, Iwana Szabasznikowa, który będąc Buriatem nienawidził władz rosyjskich, Piłsudskiego przeniesiono do Petersburga, do szpitala św. Mikołaja Cudotwórcy. Podczas tego "leczenia", Piłsudski  miał okazję poznać obłąkanych różnorakiego autoramentu. Wśród osobliwości był minn. "polityczny", tupaniem dający znak ukrytym w podziemiach kompanom, z którymi stale przygotowywał zamach na życie cara. Inny, jakże typowy i powszechny rodzaj wariata, uważał  się za Chrystusa. Mało tego, był czczony przez innych obłąkanych. Padali oni przed nim na podłogę i całowali po rękach, płacząc i prosząc o cud. Był też potężny, niezwykle agresywny Żyd, który jednak Piłsudskiego bardzo szanował nazywając "barinem". Pewnego razu, mimo spętania, zaczął ciałem taranować innych pacjentów. Dopiero Piłsudski miał go uspokoić mówiąc: "nie bij! zawtra budiesz bit". Żyd posłuchał i dopiero następnego dnia rozpoczął tłuc pozostałych osadzonych krzycząc "barin wielał!" (pan kazał!...). Inną niebezpieczną przygodę przeżył pewnej nocy, gdy terroryzujący oddział "woźnica" domagający się od wszystkich datków, wziął na celownik samego Piłsudskiego. Gdy przyszły Marszałek odmówił oddania papierosów, wariat odparował, że i tak ukradnie i o mało nie zakończyło by się to tragicznie. W ostatniej chwili Piłsudski zaskoczył napastnika, sam atakując krzykiem - "Wynoś się, a za to żeś tu przyszedł, przez pięć dni nie dostaniesz!". Zaskoczony woźnica oddalił się z nosem na kwintę.

 Tymczasem PPS opracowywała plan wydostania swojego przywódcy z więzienia. Postanowiono wprowadzić w życie "bezczelny" plan samego Piłsudskiego. Jednemu z członków organizacji, świeżo upieczonemu lekarz owi wojskowemu, Władysławowi Mazurkiewiczowi udało się zdobyć posadę w szpitalu Mikołaja Cudotwórcy. Rozpoczął pracę w kwietniu 1901 roku. Na początku będąc jedynie praktykantem, nie miał prawa do dyżurów na oddziale, jednak wykorzystał ten czas na przemycanie i kompletowanie ubrania dla więźnia. 14 maja (1 maja według starego stylu) 1901 r. Mazurkiewicz miał mieć pierwszy dyżur. Okazja do ucieczki była doskonała, gdyż niemal połowa personelu szpitala  została spędzona na Pole Marsowe, na obchody święta ludowego. Władze chcąc konkurować z ponurymi pierwszomajowymi obchodami socjalistów, nadały im szczególny rozmach i oprawę. Tymczasem Mazurkiewicz po odbyciu zwyczajowego obchodu sal, nakazał przyprowadzić Piłsudskiego do swego gabinetu. Tam więzień błyskawicznie się przebrał w przyniesione uprzednio ubranie. Gdy był już gotowy do wyjścia, nadszedł niespodziewanie korespondent "Petersburskiego Listka", prosząc doktora o udzielenie wywiadu dotyczącego psychologii "rozpruwaczy" kobiet. Mazurkiewiczowi udało się zbyć natręta kilkoma zdaniami i obaj uciekinierzy skierowali się ku wyjściu. Na miejscu okazało się jednak, że drzwi są zamknięte a w dyżurce siedzi zamiast znajomego portiera nieznany żandarm. Nagła zmiana okoliczności, powoduje zmianę planu. Przybierając pewne siebie miny (Mazurkiewicz zwraca się do Piłsudskiego per "ekscelencjo"), przechodzą wprost przez dziedziniec szpitala. Klnąc siarczyście na stróża, rozkazują mu otworzyć tylną furtę. Po czym mijając struchlałego ciecia, wychodzą na ulice Petersburga. Tymczasem grupa PPS stojąca od frontu nie doczekawszy się uciekinierów, powraca na melinę. Po chwili dopadają tam Mazurkiewicz i Piłsudski. Jeszcze tego dnia postanowiono wyjechać z Petersburga pociągiem. Zmieniwszy ubrania na mniej wytworne i nie rzucające się w oczy, wraz s Sulkiewiczem udają się na dworzec. Tam dodatkowo, by nie być zaczepianymi, założyli czapki urzędników celnych i odjechali pociągiem do Talina. Z Talina Piłsudski udaje sięna Polesie do majątku pp.Lewandowskich, Czysta Łuża. Ostatnim etapem był przerzut przez granicę, do Galicji. Odbył się on w uniformach podleśnych ordynacji zamojskiej. Dodatkowo dla niepoznaki zbiegowie, dzierżyli różne przyrządy do pomiaru drzew i oświadczyli strażnikom, że właśnie po to udają się do lasu. Pozostało tylko przekroczyć graniczną rzeczkę.   

 

MAZURKIEWICZ Władysław (1871 - 1933) lekarz, profesor farmakognozji i botaniki lekarskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Ur. 23 IX w Kamieniu w pow. owruckim na Wołyniu. Syn Jana i Alojzy Ramuld-Wiszniewskiej. Uczęszczał do gimnazjum klasycznego w Mozyrzu nad Prypecią, później w Petersburgu, gdzie uzyskał maturę. Jako uczeń działał w konspiracyjnym "Kole Oświaty Ludowej". Studiował nauki przyrodnicze na wydziale matematyczno-przyrodniczym uniwersytetu w Petersburgu; nie ukończywszy ich wstąpił tamże do Akademii Wojskowo-Lekarskiej. Brał udział w strajku studenckim w 1892 po pierwszym roku studiów. Był członkiem "Koła" studenckiego - organizacji politycznej i samokształceniowej oraz Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), m.in. zajmował się przewożeniem nielegalnej literatury przez tzw. "Odessę" (tj. z Finlandii do Rosji), uruchomioną wiosną 1900. Po ukończeniu studiów w 1900 przygotowywał się do wyjazdu do Łodzi, jednak na prośbę partii postarał się (dzięki rozległym stosunkom swego ojca w Petersburgu) o posadę ordynatora w szpitalu dla umysłowo chorych Mikołaja Cudotwórcy, aby umożliwić ucieczkę aresztowanemu J. Piłsudskiemu przebywającemu tam od marca tr. na obserwacji. W czasie dyżuru lekarskiego 1 (14) V wyprowadził J. Piłsudskiego ze szpitala. Sam schronił się w Galicji, następnie udał się na studia w Wiedniu i Pradze. W 1903 redagował "Gazetę Robotniczą" w Katowicach. Podczas rewolucji 1905 utrzymywał stały kontakt z władzami PPS w Królestwie Kongresowym, przewoził "bibułę" przez granicę, był wyznaczony na komendanta okręgu łomżyńskiego na wypadek powstania. W 1905 przeniósł się do Lwowa, gdzie został asystentem Zakładu Farmakologii i Farmakognozji u prof. L. Popielskiego. Nie przerywając działalności w PPS prowadził prace nad fizjologią trzustki i gruczołów ślinowych. W 1907 wyjechał do Berna szwajcarskiego na specjalizację u farmakognosty A. Tschircha. W 1909 doktoryzował się, a następnie habilitował we Lwowie w 1912. Uzyskawszy stypendium Akademii Umiejętności, wyjechał do Zurychu. W 1914 został prof. nadzwycz. farmakognozji UL. Zabiegał o reformę studiów farmaceutycznych. W 1916 powołany został na wykładowcę farmakognozji na UW. Zasłużył się jako dydaktyk, naukowiec i organizator studiów medyczno-farmaceutycznych. W l. 1917-19 organizował Wydział Lekarski UW, był dziekanem Wydziału (1917/18 - 1918/19), przewodniczącym Delegacji, potem Państwowej Komisji Farmakopei (do 1933), czł. Komitetu Kasy im. Mianowskiego (1917-18). W 1919 został prof. zwycz. farmakognozji, a w 1922 dodatkowo prof. botaniki lekarskiej. Od 1920 był dyrektorem Oddziału Farmaceutycznego przy Wydz. Lekarskim UW. W czasie wojny polsko-radzieckiej 1920 był czł. Rady Obrony Stolicy, zorganizował czołówki sanitarne i pociąg sanitarny "Komendant". Po usilnych staraniach przyczynił się do reformy studiów farmaceutycznych i doprowadził do utworzenia w 1926 pierwszego w Polsce samodzielnego Wydz. Farmaceutycznego, Ogłosił kilkanaście prac w polskich i obcych czasopismach. W 1930 został odznaczony Krzyżem Komadorskim Orderu Polonia Restituta, a w 1931 Krzyżem Niepodległości. Zm. 6 VIII 1933 w Warszawie, pochowany został 9 VIII na Powązkach. [2]

 

Przypisy 

1. Jozef Piłsudski o sobie - z pism, rozkazów i przemówień Komendanta", Warszawa 1989, s.43-44.

2. Cyt.za: Słownik Biograficzny Farmaceutów Polskich.

 

Bibliogafia

Czeley-Wybieralska M., Pleskaczyńska M. Symulacja choroby psychicznej przez Józefa Piłsudskiego w latach 1900-1901 w świetle dokumentów historycznych, (Warszawa 1985), "Archiwum Historii i Filozofii Medycyny", 8 °, s. 306-322;

Mazurkiewicz W. Uwolnienie Piłsudskiego. [w:] Biblioteka Pamiętników: Z niedawnej przeszłości. Warszawa 1924;

Nasierowski T.  Symulacja choroby psychicznej przez Józefa Piłsudskiego, zakończona ucieczką ze szpitala św. Mikołaja Cudotwórcy w Petersburgu

Sławiński K. Życie i czyny marszałka Józefa Piłsudskiego, Wilno 1937;

Suleja W. Józef Piłsudski, Wrocław 1995;

Piłsudski J. Pisma zbiorowe, t. 1-10, Warszawa 1935-1937, reprint Warszawa 1990;

Piłsudski J. o sobie - z pism, rozkazów i przemówień Komendanta", Warszawa 1989;

Urbankowski B. Józef Piłsudski - marzyciel i strateg, Warszawa 1997.

Ostatnio zmieniany czwartek, 14 maj 2015 13:33
Redakcja

Napisałeś/aś artykuł? Znasz nieopublikowaną dotąd anegdotę, cytat, ciekawostkę? Znalazłeś/aś w sieci wartościowy materiał lub stronę? Posiadasz archiwalne zdjęcia bądź pamiątki? Napisz do nas, pomóż w budowie portalu.

Strona: jpilsudski.org

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version