Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

30 Gru

Marszałek Józef Piłsudski na Maderze

  • Napisane przez  Paweł Kusiak
Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy pociąg przybył do Portugalii i zaistniała konieczność przywdziania stroju oficjalnego. Po założeniu munduru i pasa Marszałek spytał zaskoczony: „Gdzie moja szabla?”. Brak szabli wywołał ogromny popłoch, gdyż w pierwszej chwili podejrzewano kradzież. Ostatecznie odnaleziono ją w polskiej salonce i odesłano do Warszawy. W międzyczasie jednak temat podchwyciła prasa światowa i sprawa „zrabowanej szabli Marszałka Piłsudskiego” obrosła w legendę. Wyobrażano ją sobie jako wysadzaną klejnotami. Nie podejrzewano, że to zwykła szabla oficerska. Sam Marszałek żywo śmiał się z całej sytuacji i polecił nie udzielać prasie żadnych sprostowań.


Na Maderę czy do Egiptu? – „Poradźcie ojcu”

Decyzja o wyjeździe Józefa Piłsudskiego na portugalską Maderę zapadła w lecie 1930 roku. Stał za nią przede wszystkim pogarszający się stan zdrowia. Symptomem tego były coraz częstsze przeziębienia. Narastała obawa gruźlicy.
Pierwszym dylematem był wybór odpowiedniego miejsca wypoczynkowego. Józef Piłsudski poważnie wahał się pomiędzy Madera, a Egiptem. O radę poprosił córki Wandę i Jagódkę, które ostatecznie wybrały Maderę (do Egiptu Marszałek pojechał wiosną 1932 roku).
W drodze na wyspę oficjalnie towarzyszyli Józefowi Piłsudskiemu tylko osobisty lekarz dr Marcin Woyczyński i dr Eugenia Lewicka (do Lizbony towarzyszyło Marszałkowi jeszcze dwóch oficerów ochrony osobistej, którzy później powrócili do kraju). W ślad za Marszałkiem wyjechał także wysłany przez Józefa Becka kpt. Mieczysław Lepecki (na pewien czas dołączył do niego także wysłannik premiera W. Sławka). Wszystkie dyskusje na temat zwiększenia ochrony Piłsudski ucinał krótko – „nie chcę”.
Sam wyjazd został przygotowany jeszcze we wrześniu. Wtedy to na Maderę wyjechał syn prezydenta Ignacego Mościckiego - Michał, którego zadaniem było znalezienie i wynajęcie odpowiedniej willi.

„Gdzie moja szabla?”

Podróż rozpoczęła się 15 grudnia 1930 roku. O godzinie 19.30 pociąg z Józefem Piłsudskim  opuścił warszawski Dworzec Główny. Marszałek podróżował skromną salonką.
Pierwszy dłuższy postój miał miejsce w Bordeaux. W tym czasie Marszałek w ofiarowanym przez władze francuskie samochodzie wybrał się na przejażdżkę, zwiedził m.in. port.
Następnym krajem była Hiszpania, gdzie Józef Piłsudski zmuszony był przesiąść się z salonki polskiej do szerokotorowej hiszpańskiej. Przy okazji przesiadki zapomniano zabrać osobistą szablę Marszałka. Wyniknęło z tego nie małe zamieszanie. Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy pociąg przybył do Portugalii i zaistniała konieczność przywdziania stroju oficjalnego. Po założeniu munduru i pasa Marszałek spytał zaskoczony: „Gdzie moja szabla?”. Brak szabli wywołał ogromny popłoch, gdyż w pierwszej chwili podejrzewano kradzież. Ostatecznie odnaleziono ją w polskiej salonce i odesłano do Warszawy. W międzyczasie jednak temat podchwyciła prasa światowa i sprawa „zrabowanej szabli Marszałka Piłsudskiego” obrosła w legendę. Wyobrażano ją sobie jako wysadzaną klejnotami. Nie podejrzewano, że to zwykła szabla oficerska. Sam Marszałek żywo śmiał się z całej sytuacji i polecił nie udzielać prasie żadnych sprostowań.

 

Józef Piłsudski na Maderze1

  Józef Piłsudski podczas układania pasjansa w ogrodzie willi Quinta Bettencourt 

 

Na Maderze

Postój w Lizbonie trwał jeden dzień. Józef Piłsudski złożył oficjalną wizytę u prezydenta Portugalii, z którym zjadł śniadanie. W godzinach popołudniowych udał się na pokład oczekującego nań parowca Angola. Okręt zabrał Marszałka do stolicy Madery, Funchalu.
Na Maderze czekała na Józefa Piłsudskiego wynajęta uprzednio willa - Quinta Bettencourt (dziś znajduje się tam tablica upamiętniająca wizytę Marszałka). Willa znajdowała się na przedmieściach Funchalu. Położona była na niewielkim wzniesieniu. Budynek był piętrowy  i kryty dachówką. Z zewnątrz otaczał go ogród, z którego można było obserwować morze.  Posiadłość od strony ulicy otaczał wysoki mur. Razem z willą została wynajęta pokojówka oraz kucharz.
Dzień na Maderze Józef Piłsudski rozpoczynał wcześnie. Około 8.00 opuszczał łóżko i zjadał śniadanie. Marszałek dużo czytał i spacerował. Często grywał z dr Woyczyńskim w szachy. Stawiał również swoim zwyczajem pasjanse. Przed południem zjadał drugie śniadanie. W oczekiwaniu na obiad Marszałek najczęściej czytał lub notował. Na spoczynek udawał się późno.
Na czas pobytu na Maderze Józef Piłsudski polecił zaprenumerować wybrane polskie tytuły prasowe. Były to „Kurier Wileński”, „Express Poranny” i „Kurier Poranny”. Co tydzień pisywał również do córek i żony. Na wyspie powstał ostatni większy tekst Józefa Piłsudskiego pt. „Poprawki historyczne”.

 

  Józef Piłsudski na Maderze4Karykatura obrazująca stosunek posłów opozycji do wyjazdu Józefa Piłsudskiego na Maderę

 

Imieniny

Ciekawym wydarzeniem (dla poczty w Funchalu może nawet trochę dezorganizującym) były na pewno imieniny Marszałka. Dzień imienin przypadający na 19 marca, w środowisku piłsudczykowskim traktowany był nieomal jak dzień świąteczny. W marcu roku 1931 jubilata nie było jednak w Polsce. Postanowiono więc zorganizować akcję wysyłania pocztówek, zgodnie z propagandowym hasłem, że: „Każdy Polak winien przesłać hołd Pierwszemu Obywatelowi Polski”. Akcja objęła cały kraj. Ilość kartek była tak duża (ok. 1 mln), że do ich transportu na pokład ORP Wicher musiano użyć samochodu ciężarowego.

Powrót

Zdecydowano, że najlepszym sposobem na powrót z Madery będzie wysłanie po Józefa Piłsudskiego okrętu wojennego ORP Wicher. Obok ORP Burza był on w tamtym czasie najnowocześniejszym niszczycielem służącym w Polskiej Marynarce Wojennej. Tajemnicą poliszynela było, że Kierownictwu Marynarki Wojennej bardzo zależy na wywarciu pozytywnego wrażenia na Marszałku, który wobec spraw morskich był raczej sceptyczny.
ORP Wicher opuścił Gdynię 17 marca. Cel wyprawy trzymany był w tajemnicy. Początkowo myślano, że okręt płynie do Francji, z chwilą jednak objęcia kursu na Lizbonę wszystko stało się jasne. W drodze powrotnej, gdy okręt zbliżył się do półwyspu helskiego na powitanie wypłynął dywizjon torpedowców w składzie: ORP Kujawiak, ORP Krakowiak i ORP Podhalanin. Dowódca dywizjonu kmdr Stankiewicz zameldował się Marszałkowi jako asysta. Z chwilą przybycia na redę w Gdyni wszystkie okręty Marynarki Wojennej podniosły galę flagową. Flota powitała Pierwszego Marszałka Polski salutem armatnim, oddając na jego cześć 19 salw. ORP Wicher wpłynął do oksywskiego portu wojennego 29 marca 1931 roku.
Marszałek Piłsudski powrócił do Ojczyzny.  

 

   Józef Piłsudski na Maderze2
Józef Piłsudski opuszcza pokład ORP Wicher

 

 

Józef Piłsudski na Maderze3 
Józef Piłsudski przed frontem kompanii honorowej marynarzy

 

Źródła:

A. Garlicki, Józef Piłsudski 1897-1935, Czytelnik, Warszawa 1990.

M. Lepecki, Pamiętnik adiutanta marszałka Piłsudskiego, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1989.

L. Malinowski, Miłości marszałka Piłsudskiego, Książka i Wiedza, Warszawa 1997.

Powrót Marszałka Piłsudskiego do Polski na kontrtorpedowcu „Wicher”, Morze, 1931, nr 4, s. 3-6.

Paweł Kusiak

Ostatnio zmieniany czwartek, 17 maj 2012 05:26

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version