Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

30 Lip

Kazimiera Iłłakowiczówna - poetka i sekretarka Marszałka Piłsudskiego

iakowiczwnaW wolnej Polsce Iłłakowiczówna dostała posadę urzędniczki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie. Stamtąd trafiła do Ministerstwa Spraw Wojskowych, na stanowisko sekretarki Marszałka Józefa Piłsudskiego. - Zwiedzający pytają czasami, czy coś łączyło Iłłakowiczównę z Piłsudskim poza pracą - mówi kustosz muzeum Elżbieta Andrzejewska. - Ludzie nie zawsze są w stanie zrozumieć jej stosunek do Marszałka, pełen uwielbienia i szacunku - dodaje.

Była nieślubną córką Barbary Iłłakowiczówny i Klemensa Zana (syna Tomasza Zana "Promienistego", bliskiego przyjaciela Adama Mickiewicza). Została wcześnie osierocona i wychowywała się u krewnych, przygarnęła ja Zofia Buyno z Zyberk-Platerów, która stała się swego rodzaju przybraną matką poetki.

W latach 1908-1909 studiowała w Oksfordzie a od 1910 do 1914 na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1915-1917 służyła jako sanitariuszka w armii rosyjskiej. Od 1918 pracowała w MSZ, w latach 1926-1935 była sekretarką Józefa Piłsudskiego, a po jego śmierci znów w MSZ. W latach 1936-1938 odbyła tournée po Europie z wykładem o marszałku Piłsudskim. W 1939 ewakuowała się do Rumunii, gdzie spędziła wojnę. W 1947 wróciła do Polski i zamieszkała w Poznaniu.

W niezapowiedziane odwiedziny wybrała się do Marszałka także poetka Kazimiera Iłłakowiczówna. Józef Hartman zapisał we wspomnieniu: „Kiedyś rozmawiałem z żandarmem  służbowym na wartowni. Nagle zaszczekał pies Marszałka – wilczur. Wyskoczyliśmy z wartowni i widzimy, że przy wejściu leży na ziemi kobieta. Okazało się, że upadła z przestrachu, że pies ją zagryzie – sławna poetka K.I. [por. Hartman, jak przystało na oficera nie ujawnia we wspomnieniach jej nazwiska, zważywszy na mało budujące okoliczności spotkania – W.K.]. Gdy przyszła do siebie do siebie, mimo że nie chcieliśmy zakłócać spokoju Marszałkowi, za zgodą Pani Marszałkowej przyprowadziłem Panią K.I. do domu. Była rozżalona przygodą z psem i naszą początkową odmową wejścia do domu. Pożaliła się Marszałkowi. Marszałek wyjaśnił Pani K.I., że pies nigdy nie ugryzie i jest ozdobą domu, przyjacielem, a służba miała rację, bo ja takie zarządzenie wydałem. Pani K.I. przeprosiła Marszałka i powiedziała: >>Przyszłam na jedną chwilę, by tylko dotknąć płaszcza Pana Marszałka<<. Marszałek, uśmiechając się, poprosił Panią K.I., by została na podwieczorek. Było wiele kłopotu, bo takich wizytujących mieliśmy sporo”.
W.Kalicki, Powrót do Sulejówka, Warszawa 2001, s.51.  

Otrzymała m. in. bliską jej sercu Nagrodę Literacką miasta Wilna (1930), Państwową Nagrodę Literacką (1935), Nagrodę Ministerstwa Kultury i Sztuki (1967), Nagrodę miasta Poznania {1968) oraz Nagrodę Państwową I stopnia (1976). 5 października 1981 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przyznał jej tytuł doktora honoris causa.

Należała do najwybitniejszych postaci życia literackiego Warszawy w dwudziestoleciu międzywojennym. Wyrazista osobowość, żywa inteligencja, siła woli, elegancja, także pewna kapryśność i nieprzewidywalność w kontaktach z ludźmi czyniły z niej osobę fascynującą towarzysko, chociaż trudną. We wczesnej młodości fascynował ją ruch feministyczny, żywy już w okresie modernizmu. Zawsze jednak, głęboko wierząca, czuła silną więź z duchowością chrześcijańską. Iłła (jak nazywali ją bliscy) miała rozległy krąg przyjaciół, wśród których byli Witkacy, Julian Tuwim (po jego śmierci poświęciła mu wzruszające wspomnienie Pozgonne Tuwimowi), Maria Dąbrowska (porównująca ją w swym Dzienniku do hiszpańskiej mistyczki św. Teresy z Avila). Po wojnie, pozbawiona pracy etatowej (łudziła się, że w nowym systemie politycznym odzyska jednak posadę w MSZ), osiadła w Poznaniu, zajmując się przekładami literatury europejskiej (Goethe, Tołstoj) i nauczaniem języka angielskiego oraz śledząc bacznie życie polityczne (po wypadkach poznańskich w czerwcu 1956 r., kiedy w krwawych starciach ginęli demonstrujący robotnicy, napisała przejmujący wiersz Rozstrzelano moje serce w Poznaniu). W ostatnich latach życia, po nieudanej operacji katarakty, była ociemniała, znosząc swój stan z wielkim hartem ducha.

Jako poetka Iłłakowiczówna ujawnia oryginalną wyobraźnię magiczną, zmysł obserwacji, malarską i dynamiczną (niemal filmową) zdolność opisu, niezwykłe, prawie muzyczne, wyczucie rytmu tekstu, operuje też groteską, a czasem naiwną, dziecięca tonacją wypowiedzi. Jej fantazję ukształtowało dzieciństwo, spędzone w dzikim, fascynującym pejzażu północnej Litwy. Wpłynęła też na nią tradycja literacka: barok (np. Józef Baka) i romantyzm. Pośród poetów polskich XX wieku pokrewny jej wydaje się symbolista Bolesław Leśmian, jednak Iłłakowiczówna w swym wyrazistym obrazowaniu omija język symboli. Związana towarzysko z grupą "Skamander" zachowała odrębny i niepowtarzalny charakter swej poezji. Odmiennie też niż inna poetka z kręgu "Skamandra", Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, rzadko ujawniała bezpośrednią, kobiecą emocjonalność. Uprawiała więc bardzo szczególną poezję metafizyczną, magiczną. Stała się mistrzynią wiersza tonicznego (tonizm), największą w poezji polskiej obok Jana Kasprowicza. Debiutowała w okresie Młodej Polski (tom Ikarowe loty, 1811), dojrzałość artystyczną osiągnęła w dwudziestoleciu międzywojennym, a ostatni autorski tom wierszy wydała już na starość (Szeptem, 1966). Przy tak długim okresie pracy twórczej ujawnia jednorodną i wyrazistą dykcję poetycką. W wierszach międzywojennych wyrazem tego może być budowany techniką montażu powracających obrazów-motywów wizyjny wiersz Zalana łąka lub brawurowy cykl Dziwadła i straszydlaki. W najpóźniejszym tomie Szeptem - finezyjny i lapidarny cykl Małe apokryfy, sięgający Biblii.

Osobne miejsce w jej dorobku zajął tom Rymy dziecięce (1923), w zasadzie liryka dla dzieci, lecz też ku dorosłym kierowane unaocznienie dziecięctwa jako kategorii duchowej. Muzykę do tych utworów skomponował zaprzyjaźniony z Iłłakowiczówną Karol Szymanowski, tworząc wybitny cykl pieśni na sopran i fortepian.

Miejsce szczególne zajmuje też popularny zbiór wierszy Obrazy imion wróżebne (1926), równocześnie błyskotliwa zabawa poetycka i przenikliwe psychologicznie portrety.

Wydała m.in. zbiory wierszy:

  • Ikarowe loty (1911)
  • Trzy struny (1917)
  • Śmierć Feniksa (1922)
  • Rymy dziecięce (1923)
  • Połów (1926)
  • Płaczący ptak (1927)
  • Popiół i perły (1930)
  • Słowik litewski (1936)
  • Wiersze o Marszałku Piłsudskim 1912-1935 (1936)
  • Wiersze bezlistne (1942)
  • Portrety imion (1957)
  • Lekkomyślne serce (1959)
  • Wiersze dziecięce (1959)
  • Szeptem (1966)
  • Ta jedna nić. Wiersze religijne (1967)
  • Liście i posągi (1968)
  • Odejście w tło (1976)

Oprócz wierszy uprawiała prozę. Do pięknej powieści dla dzieci Bajeczna opowieść o królewiczu La-Fi-Czaniu, o żołnierzu Soju i o dziewczynce Kio (1918) okładkę zaprojektował Witkacy. Tom Ścieżka obok drogi (1939) to, osobiście ujęte, "gawędy" o marszałku Piłsudskim. Wizyjna proza poetycka Z rozbitego fotoplastikonu (1957) i proza wspomnieniowa Niewczesne wynurzenia (1958) urzekają mroczną wyrazistością obrazowania. W tomie wspomnień Trazymeński zając (1968) więcej subtelnego humoru i świetnie kreślonych portretów wybitnych ludzi (jak Stefan Żeromski). Pisała też dramaty (tom Rzeczy sceniczne (1969), pełne nadrealnego humoru (jak Banialuka o chuliganie).

Była autorką wielu przekładów, tłumacząc z angielskiego, rosyjskiego, rumuńskiego i węgierskiego. Przekład kongenialny to powieść Anna Karenina Tołstoja. Tłumaczyła także amerykańską poetkę Emily Dickinson.

W 1984 r. jej poznańskie mieszkanie przy ul. Gajowej 4 m 8 zostało przekształcone w muzeum poświęcone poetce.

Od roku 1983 w Warszawie przyznawana jest najlepszym debiutanckim tomikom poetyckim Nagroda im. K. Iłłakowiczówny, a uroczyste wręczenie nagrody odbywa się zawsze w mieszkaniu na Gajowej.

 

Źródła:

wikipedia.pl

http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_illakowiczowna_kazimiera

http://www.szedhar.republika.pl/illakowiczowna/iillako.htm

http://www.wyspyszczesliwe.pl/klasycy/illakowiczowna/str1.html


Podobno Pani Aleksandra Piłsudska nigdy za sekretarką męża nie przepadała. Po jego śmierci skomunikowała się z Iłłakowiczówną w tonie uprzejmym, acz oficjalnym. - Pani Marszałkowa Piłsudska, dotknięta ciężką żałobą i obarczona licznemi zajęciami poleciła mi serdecznie podziękować w jej imieniu za otrzymane wyrazy współczucia - czytamy w liście, który otrzymała poetka po śmierci przełożonego.

Więcej ->

 

 

 zdjęcie za http://www.poznancity.republika.pl/illakowiczowna.htm

Poezja Kazimiery Iłłakowiczówny

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 17 maj 2012 06:48

Najnowsze od Livia82

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version