Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

Jak mawiał Franz Fiszer - "Nie można wymagać od wszystkich, aby nic nie robili, bo to najtrudniejsza rzecz na świecie".
Franc Fiszer w pewnej dyspucie, gdy już zabrakło mu argumentów, przygwoździł oponenta stwierdzeniem, że ma nad nim tę przewagę, iż nie czytał dyskutowanej książki.
Zapytany przez pewną damę, co sądzi o sztuce, której premiera odbyła się właśnie w Warszawie, Fiszer powiedział:
- Sztuka jest bzdurą i koszmarem, a jej autor to kretyn i grafoman...
W tym momencie rozpoznawszy w damie żonę autor sztuki całuje ją w rękę i mówi:
- Łaskawa pani, gdybyśmy teraz byli sami we dwoje w lesie, udusiłbym panią i nie byłoby gafy!
Gdy pewna bardzo niemiła pani domu przerwała Fiszerowi, który grzmiał na pedantycznych i ograniczonych pedagogów, że wszak i ona jest również nauczycielką, odrzekł jej z kurtuazyjnym ukłonem:
- Przepraszam, to co mówię, pani się nie tyczy - pani chyba nikogo w życiu jeszcze nie nauczyła.
Fiszer zaprosił przyjaciół do eleganckiej restauracji. Okazało się jednak że wysokość rachunku znacznie przekroczyła najśmielsze wyobrażenia pisarza. Uiściwszy należność kazał wezwać właściciela lokalu.
Gospodarz niepewnym krokiem zbliżył się do stolika, ale Franz wstał, uściskał go i pocałował w oba policzki dodając:
- Chciałem się z panem serdecznie pożegnać, bo już nigdy w życiu się nie zobaczymy!

Generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski  w 1938 roku został ambasadorem Rzeczypospolitej w Rzymie – jak mówiono, przy Kwirynale (na tym wzgórzu był pałac – siedziba króla Włoch, obecnie jest tam rezydencja prezydenta Republiki). Złośliwa ulica stolicy natychmiast ułożyła anegdotkę na temat okoliczności owej nominacji. Podobno po jakimś kolejnym ekscesie generała zrozpaczony prezydent Ignacy Mościcki miał się złapać za głowę i stwierdzić: „No i co ja mam zrobić z tym Wieniawą, chyba go poślę do kryminału”. Szef protokołu dyplomatycznego nie dosłyszał i tak Długoszowski się znalazł... przy Kwirynale. Swoją drogą generał na nowym stanowisko spisywał się znakomicie.


Po wypadkach majowych Wieniawa-Długoszowski dostał w końcu swoje wymarzone dowództwo 1 Pułku Szwoleżerów.

Przekazując mu komendę, Marszałek Piłsudski nakazywał Wieniawie dbanie o wstrzemięźliwość podkomendnych:
- Rozkaz Komendancie! - odpowiedział Wieniawa - Na pewno nie będą pić więcej ode mnie!
- To mnie akurat nie uspokaja - z pobłażliwym uśmiechem odparł Piłsudski.

 


Franc opowiadał jak w lesie osaczyły go wilki. Mówił barwnie lecz w pewnym momencie ktoś z towarzystwa, przejęty opowieścią, zapytał: „No i co?” Na to Fiszer odparł: „Jak to, co, pożarły mnie. Została po mnie tylko fajka”. I na dowód wyciągnął swą fajeczkę.
Pewnego razu suczka państwa Długoszowskich odczuła potrzebę bliższego spotkania z odpowiadającym jej urodzeniu pieskiem. Generał znalazł odpowiedniego psa, włożył galowy mundur, zarzucił pelerynę, wziął suczkę pod pachę i pojechał pod ustalony adres. Drzwi otworzyła dystyngowana pani. Stwierdziła, że taka usługa kosztuje dwieście złotych. "Dwieście złotych?" - zapytał zdziwiony Wieniawa. "Tak, mój piesek jest w doskonałej formie, ponadto jest olimpijczykiem, ma dużo odznaczeń, medali i orderów" - wyjaśniła kobieta. Wieniawa uniósł prawą brew, wyprężył się, odsłonił pelerynę, z lewej strony pokazując swoje ordery. Przejechał po nich otwartą dłonią, demonstrując je od Virtuti po Legię Honorową, i stwierdził: "Proszę Pani, grosza bym od Pani nie wziął!".
 
Źródło: P. Lisiewicz, Tornister szwoleżera, "Niezależna Gazeta Polska" 2007, nr 2, s. 28.

Pewna pensjonarka, widząc spacerującego Wieniawę z Piłsudskim, pytała "kim jest ten starszy pan idący z Wieniawą?".


Ponoć, podczas jednej z licznych i suto zakrapianych imprez, w jednym z warszawskich hoteli, Wieniawa, w wyniku zakładu, wylądował w olbrzymim hotelowym akwarium. Ponieważ, mimo próśb, nie chciał opuścić rzeczonego lokum, zdesperowany personel hotelu wezwał policję. Wieniawa na widok oficera policji, zasalutował i oświadczył, że niestety nie może usłuchać jego poleceń, ponieważ przebywając w akwarium podlega jurysdykcji policji wodnej.

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version