Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

IkonaPokonanie bolszewików w 1920 roku nastąpiło dzięki wspaniałej postawie większości narodu polskiego, heroizmowi polskiego żołnierza, licznych bohaterów – ks. Ignacego Skorupki, por. Stefana Pogonowskiego oraz wybitnych dowódców – Marszałka Piłsudskiego, gen. Rozwadowskiego, gen. Śmigłego-Rydza, gen. Sikorskiego, gen. Hallera. W gronie tym nie może zabraknąć głównego organizatora polskiego zrywu mobilizacyjnego, ministra spraw wojskowych gen. Kazimierza Sosnkowskiego

Belweder, wśród wielu mieszkań i domów Józefa Piłsudskiego, był miejscem, z którym Marszałek związany był przez trzynaście lat. Wprowadził się do niego 29 listopada 1918 roku w asyście Szkoły Podchorążych, w 88 rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego. Tu, będąc głową państwa Odrodzonej Rzeczypospolitej, podejmował najdonioślejsze decyzje, tu podpisywał najważniejsze dokumenty, to tu – w gabinecie na piętrze – powstał plan Bitwy Warszawskiej.

otwarcie_gabinetuW Belwederze Józef Piłsudski przyjmował pierwszych polskich premierów – Jędrzeja Moraczewskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, podejmował ministrów, posłów i ambasadorów, generałów, a także gości zagranicznych, dziennikarzy, przedstawicieli społeczeństwa. Tutaj generał Maxime Weygand, przysłany przez Ententę z misją zastąpienia Józefa Piłsudskiego na stanowisku Wodza Naczelnego, powitany został przezeń pytaniem – Ile dywizji [w domyśle – Wódz Naczelny] przywiózł ze sobą z Francji.

Historia soboru na placu Saskim w Warszawie. Świątynię rozebrano już w 1926 r. "Zubożeni ludzie płacą ciężkie pieniądze za rozbiórkę jednej z najpiękniejszych budowli w ich stolicy. Trzy mozaiki znajdujące się nad drzwiami zachodniego frontonu należą do najpiękniejszych w Europie. W trakcie prac rozbiórkowych zwrócono szczególną uwagę na ich zabezpieczenie" - pisał wówczas z Warszawy korespondent "The National Geographic" Maynard Owen Williams.

>>więcej

W warszawskiej „Zachęcie” powoli dobiega końca czas trwania wystawy „Sztuka wszędzie. Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie 1904-1944”. Warto skorzystać ze sposobności, gdyż ekspozycja potrwa tylko do 26 sierpnia.

zaproszenie sztuka wszedzie

Okazja jest rzeczywiście wyjątkowa, bo takiej wystawy jeszcze nie było. Choć zgodnie z założeniami koncentruje się ona na Akademii Sztuk Pięknych, jej programie, profesorach i absolwentach, to z uwagi na znaczenie tej uczelni tematyka wystawy jest dużo szersza niż mogłoby się wydawać. W gruncie rzeczy po wejściu do galerii możemy odnieść wrażenie, jakbyśmy odbywali podróż po świecie kultury i sztuki II Rzeczypospolitej.

Stosunki polsko-włoskie przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego układały się nader pomyślnie.  Częste wizyty przedstawicieli politycznych i wojskowych obu państw były na porządku dziennym. Konsekwentnie rządy sanacyjne przyjaźń polsko-włoską pielęgnowały do ostatnich dni Drugiej Rzeczpospolitej. Ostatnia wizyta w Warszawie włoskiego przedstawiciela na szczeblu rządowym miała miejsce w lutym 1939 roku. Ówczesny minister spraw zagranicznych Włoch hr. G. Ciano wraz ze swą małżonką Eddą wizytował w stolicy Polski w dniach 24 lutego - 1 marca 1939 roku. Obok państwa Ciano, obecni byli również wysocy ranką przedstawiciele włoskiego MSZ i wojska. Podczas wizyty nie obyło się bez skandalu. W czasie przejazdu państwa Ciano przed ambasadą niemiecką, warszawska młodzież akademicka zorganizowała antyniemieckie manifestacje, podczas których wyleciało z okien kilka szyb. Z wizytą Ciano wiąze się  epizod, który mógł się zakończyć nie lada kompromitacją, związaną z uroczystością złożenia przez przedstawicieli włoskich wieńca przed Grobem Nieznanego Żołnierza - 25 lutego 1939 roku.

W roku 1933 pokazano Marszałkowi Piłsudskiemu projekt Domu Funduszu Kwaterunku Wojskowego. Monumentalny, modernistyczny gmach miał być zbudowany u zbiegu ulic Królewskiej oraz Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Anegdota głosi, że nazwa budynku i jego kształt pochodzą od samego Marszałka, który akceptując plan miał odpowiedzieć: "tylko mi Panowie budować bez kantów", mając na myśli machlojki finansowe.  Architekci Czesław Przybylski i Stefan Bryła mieli zbyt dosłownie zrozumieć polecenie i ... wybudowali gmach o zaokrąglonych narożnikach. Do dziś Warszawiacy nazywają budynek "domem bez kantów".

6_warszawa_317   13 października 1923 roku około godziny 9.00 wybuchła prochownia na terenie warszawskiej Cytadeli. Dwadzieścia osiem osób zginęło, a ponad 90 zostało ciężko rannych. Był to największy w okresie II RP zamach terrorystyczny, dokonany przez komunistycznych spiskowców.

Od kwietnia 1923 roku dokonano w Polsce szeregu zamachów terrorystycznych, których celem była destabilizacja państwa. 20 kwietnia wybuchła bomba pod domem rektora UJ Władysława Natansona, 5 maja na krakowskim Kazimierzu w hotelu Kellera eksplodowała kolejna bomba, 15 maja doszło w Krakowie do kolejnego zamachu, tym razem w redakcji syjonistycznego „Nowego Dziennika”. Po trzech zamachach w Krakowie, doszło do serii wybuchów w Warszawie: 23 maja pod lokalem „Rzeczypospolitej”, a następnego dnia na parterze jednego z budynków Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieściu. Ładunek śmiertelnie ranił prof. Romana Orzęckiego, który znalazł się przypadkowo w miejscu eksplozji.

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version