Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

18 Gru

Józef Piłsudski. Człowiek i polityk. Fakty i tajemnice z życia Marszałka

Żadna inna postać świata polityki polskiej XX wieku nie doczekała się tylu poświęconych sobie książek jak Józef Piłsudski. Mimo upływu lat od śmierci Komendanta nie ubywa chętnych chcących zmierzyć się z Jego biografią bądź też jej częścią.

koper

Ostatnie lata przyniosły chociażby zmienione (poprawione?) wydanie książki Andrzeja Garlickiego, książkę Janusza Ciska „Józef Piłsudski w Krakowie”, poprawione wydanie pozycji Andrzeja Chwalby „Józef Piłsudski historyk wojskowości” czy Józefa Szaniawskiego „Józef Piłsudski w obronie Polski i Europy”. Niewielkiej objętości książeczkę wydało wydawnictwo Buchmann. Kolejną osobą, która postanowiła napisać książkę p Józefie Piłsudskim jest Stanisław Koper.

Autor ten, z wykształcenia podobno historyk, ma niezwykle szerokie spektrum zainteresowań. Chodzi oczywiście o rozpiętość czasową. Wydaje się równie łatwo poruszać w czasach starożytnego Rzymu jak i dwudziestolecia międzywojennego. Jeśli jednak chodzi o przekrój danej epoki to ogranicza się raczej do afer, skandali, życia erotycznego, jak byśmy to dziś określili, celebrytów. Również ten wątek jest mocno eksponowany w recenzowanej pozycji. Liczba wydanych przez niego ostatnio książek bliska jest osiągnięciom Lecha Wyszczelskiego.  Jak to się osiąga? Odpowiedź znajda Państwo poniżej.
 
Wydana w ubiegłym roku książka Sławomira Kopera, nosząca tytuł „Józef Piłsudski. Człowiek i polityk. Fakty i tajemnice z życia Marszałka”, może być potraktowana jako wstęp do zapoznania się z sylwetką Józefa Piłsudskiego. Jak stwierdził w jednym z wywiadów autor w czasie zbierania materiałów do książki zmieniło się jego nastawienie do jej bohatera. Z początkowej niechęci przeobraziło się ono w uznanie. Pracę swą oparł na liczącej kilkadziesiąt pozycji bibliografii. Sam jej dobór skłania do zastanowienia nad kompetencją autora. Wśród nich kilka książek Andrzeja Garlickiego, ale wśród autorów trudno doszukiwać się  Wacława Jędrzejewicza czy Włodzimierza Sulei.

   Estetyczna, wydana na ekologicznym papierze książka przyciąga wzrok. Wewnątrz tekstu zamieszczono sporo fotografii, z tym, że trudno wśród nich znaleźć jakąkolwiek perełkę. Wszystkie publikowane buły już w niezliczonej ilości wydawnictw i nie stanowią dodatkowej wartości w tej publikacji.

   Autor podzielił swą książkę na dwanaście rozdziałów, które w popularny sposób kreślą najważniejsze wydarzenia z życia Józefa Piłsudskiego. Do takiego, a nie innego układu nie można mieć większych zastrzeżeń poza jednym. Cały rozdział jedenasty poświęcony jest związkom Marszałka z Eugenią Lewicką. Czy było to aż tak istotne, a inne fakty tak niewarte uwagi, aby poświęcić temu dwadzieścia stron książki? Według mnie można było je spożytkować lepiej. Sławomir Koper posiłkuje się nader często wspomnieniami osób bliskich Komendantowi, aby w ten sposób oddać jak najbardziej realia, w których żył. Gęsto czerpie ze wspomnień Aleksandry Piłsudskiej równocześnie podkreślając, że można mieć sporo zastrzeżeń do wartości merytorycznej tego materiału.

   Trzeba przyznać autorowi, że posiada lekkość pióra, co sprawia, że przeciętny czytelnik nie będzie znużony jej lekturą.  Częste odniesienia do stosunków damsko-męskich i ukazywanie tej strony życia Naczelnika powodować może, że po lekturę tę mogą sięgnąć nawet kobiety, które na ogół gustują w innych gatunkach literackich, a z biografii czytają najchętniej te dotyczące sfer artystycznych. Większość wydarzeń przedstawiona jest w sposób przystępny i niezbyt odbiegający od przyjętych interpretacji. Trudno zresztą, aby w książce liczącej nieco ponad trzysta stron, przeznaczonej dla masowego odbiorcy, było inaczej.

   Jednak nawet uproszczona biografia Józefa Piłsudskiego, była zadaniem, w czasie realizacji którego udało autorowi wielokrotnie potknąć. Trudno osądzić, na ile zaniedbanie przypisać można samemu Sławomirowi Koperowi, a na ile redaktorowi merytorycznemu tej pozycji, czyli pani Barbarze Tarnas. Pozostaje niezmienne to, że każdemu, kto trochę interesuje się życiem Wodza zadrży ręka trzymająca książkę, gdy czyta o niektórych „faktach i tajemnicach”. Znający publikacje tego autora poświęcone czasom II RP nie będą szczególnie zaskoczeni. Podobne uwagi można zgłosić także pod adresem innych tekstów PT autora.

   Największy problem autor i redakcja mają z prawidłowym podaniem imion i nazwisk współpracowników Komendanta. Nie wiadomo dlaczego Józef Montwiłł-Mirecki staje się na kartach książki Jerzym, a raz nawet Mareckim. Zastanowienie wzbudza postać niejakiego Bolesława Jędrzejewicza. Uspokajam, nie jest to trzeci, nieznany do tej pory historiografii, z braci Jędrzejewiczów. Chodzi oczywiście o słynnego B.A.J.-a czyli Bolesław Antoniego Jędrzejowskiego – działacza PPS, rówieśnika Piłsudskiego. Janusz-Jabłoński to oczywiście Antoni Jabłoński ps. „Zdzisław”. Juliusz Kaden-Bandrowski u Kopera nosi imię Julian. Zupełnie spostponowany został przez autora Wacław Kostek–Biernacki. Notorycznie nazywany Kostką-Biernackim, co dziwi tym bardziej, że pod jego fotografią imię i nazwisko podano w prawidłowej formie.

   Nie brakuje i innych błędów merytorycznych. Jak wielu popularyzatorów Sławomir Koper liczebność Pierwszej Kompani Kadrowej ocenia na 144 osoby, co dawno już zostało podważone przez autorów zajmujących się tym tematem, jak chociażby Jacek Majchrowski. Słynny manewr pod Uliną Małą wykonany był faktycznie przez część 1 pułk piechoty Legionów, a nie I Brygadę. Powstała ona dopiero miesiąc po tym wydarzeniu. Autor datuje wybory do Sejmu Ustawodawczego na luty 1919 r., a faktycznie odbyły się one 26 stycznia tego roku. Słynną szopkę w Belwederze, którą miał rzekomo rekomendować Marszałkowi Bolesław Wieniawa-Długoszowski, autor datuje na początek roku 1922. Problem w tym, że wtedy Wieniawa przebywał w Bukareszcie, jako attache wojskowy i raczej trudno mu było oglądać szopki w Warszawie. Prawdopodobnie autor myli się tu, o co najmniej pięć lat. Fragment dotyczący szopki zdradza też warsztat autora i uzmysławia jak można napisać w ciągu niespełna dwóch lat pięć książek. Otóż S. Koper wykorzystał tu możliwości, jakie stwarza edytor tekstu w komputerze. Zastosował znaną w świecie, nie tylko studenckim, opcję „ctrl+c, ctrl+v” i wkleił tekst ze swej książki „Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej”.

   Słynny czterowiersz:

„To nie sztuka zabić kruka,
ani sowę trafić w głowę,
ale sztuka całkiem świeża,
trafić z Bezdan do Nieświeża”

autor wkłada w usta Józefa Piłsudskiego w czasie jego wizyty w nieświeskim zamku. Oczywiście wierszyk ten był podsumowaniem wizyty ułożonym przez domorosłego poetę na usługach któregoś z czasopism. Pomyłki, w których GISZ rozszyfrowany jest jako Główny Inspektorat Sił Zbrojnych, Jan Piłsudski jest wiceministrem, a Wacław Kostek-Biernacki komendantem Berezy jest sporo. W opisie rzekomego romansu Józefa Piłsudskiego z Jadwigą Burhardt nazwisko to z reguły pisane jest przez „ch”. Szkoda, że większości wymienionych błędów można było uniknąć konfrontując opisywane fakty i tajemnice z zawartością chociażby Wikipedii.

   Podsumowując można pokusić się o stwierdzenie, że książka ta nadaje się dla osób, które chcą posiąść podstawową wiedze o życiu Józefa Piłsudskiego, ale nie sięgną nigdy po książkę Wacława Jędrzejewicza. Szkoda, że „Bellona” i Oficyna Wydawnicza „Rytm” jako koedytorzy nie przyłożyli się bardziej do swych zadań, bo wtedy ocena książki byłaby wyższa.


Dariusz Nowiński



Ocena recenzenta:
  • Temat i treść : 5/10
  • Język, styl, kompozycja tekstu : 7/10
  • Forma wydawnicza : 7/10
 
Informacje o publikacji:
  • Tytuł: Józef Piłsudski. Człowiek i polityk. Fakty i tajemnice z życia Marszałka”
  • Autor: Sławomir Koper
  • Wydawnictwo: Bellona i Oficyna Wydawnicza RYTM
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Rok wydania: 2010
  • ISBN: 978-83-11-11941-3 Bellona
  • ISBN: 978-83-7399-415-7 Oficyna Wydawnicza RYTM
  • Stron: 332
  • Wymiary: 145z205 mm
Ostatnio zmieniany środa, 04 kwiecień 2012 17:47

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version