Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

19 Gru

Wieniawa gawędziarz

Na jednym z rautów, Wieniawa opowiadał o swych przewagach na ostatnim polowaniu w Spale.
- Wyobraźcie sobie, panowie mówił – młody zagajnik, lekko rozświetlony dopiero co wstającym słońcem, i ją wychodzącą zza drzewa. Łanię. Staje, rozgląda się, ja w tym czasie składam, mierzę i kładę ją od pierwszego strzału. Podchodzę bliżej, biorę za nogi i wciągam na siebie…
- Przepraszam, panie pułkowniku, telefon z Belwederu – przerwał opowieść pikoklak.
Wieniawa odszedł od stolika ale po chwili wrócił.
- O czym to mówiliśmy?
- Opowiadał pan pułkownik, że złapał ją za nogi i wciągnął na siebie – podpowiedział ktoś szybko.
- Właśnie, a potem trzy dni z d… nie schodziłem. Taka była baba!

Ostatnio zmieniany piątek, 19 grudzień 2014 17:17

Media

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version