Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

13 Sty

Piłsudski i wariaci

Podczas  "leczenia" w więziennym szpitalu św.Mikołaja w Petersburgu, Piłsudski  miał okazję poznać obłąkanych różnorakiego autoramentu. Wśród osobliwości był m.inn. "polityczny", tupaniem dający znak ukrytym w podziemiach kompanom, z którymi stale przygotowywał zamach na życie cara. Inny, jakże typowy i powszechny rodzaj wariata, uważał  się za Chrystusa. Mało tego, był czczony przez innych obłąkanych. Padali oni przed nim na podłogę i całowali po rękach, płacząc i prosząc o cud. Był też potężny, niezwykle agresywny żyd, który jednak Piłsudskiego bardzo szanował nazywając "barinem". Pewnego razu, mimo spętania, zaczął ciałem taranować innych pacjentów. Dopiero Piłsudski miał go uspokoić mówiąc: "nie bij! zawtra budiesz bit". Żyd posłuchał i dopiero następnego dnia rozpoczął tłuc pozostałych osadzonych krzycząc "barin wielał!" (pan kazał!...). Inną niebezpieczną przygodę przeżył pewnej nocy, gdy terroryzujący oddział "woźnica" domagający się od wszystkich datków, wziął na celownik samego Piłsudskiego. Gdy przyszły Marszałek odmówił oddania papierosów, wariat odparował, że i tak ukradnie i o mało nie zakończyło by się tragicznie. W ostatniej chwili Piłsudski zaskoczył napastnika, sam atakując krzykiem - "Wynoś się, a za to żeś tu przyszedł, przez pięć dni nie dostaniesz!". Zaskoczony woźnica oddalił się z nosem na kwintę.

Źródło: B.Urbankowski, Józef Piłsudski, marzyciel i strateg, Warszawa 1997, s.101.

Ostatnio zmieniany czwartek, 17 maj 2012 06:39

Media

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version