Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

29 Lis

Matka i Serce Syna na Rossie

W smętnym nastroju  listopada dość często przywołujemy na pamięć nasze nekropolie. Te blisko miejsca zamieszkania, i te nasze ogólnonarodowe pomniki; takie, jak Cmentarz Rakowicki w Krakowie, Lwowski Cmentarz Łyczakowski, Cmentarz na warszawskich Powązkach, czy Cmentarz na Rossie. Rossa… To tutaj, w Wilnie znajduje się szczególna  mogiła.
Pochylają się nad nią od wielu dziesięcioleci nasi rodacy z Polski i z zagranicy. Są wzruszeni, gdy na czarnej płycie, przywiezionej z Wołynia czytają: MATKA I SERCE SYNA. Matka to Maria z Billewiczów. Serce? To dar Marszałka dla ukochanej rodzicielki.  Józef Piłsudski zmarł  w Pałacu Belwederskim 12 maja 1935 roku o godzinie 20.45. Został pochowany na Wawelu 16-17 maja. Jego zgon wywołał prawdziwy wstrząs nie tylko w Polsce, ale i na świecie. W testamencie zaznaczył, że mózg przeznacza medycynie, w celu prowadzenia badań naukowych. Serce  - na mocy jego woli wyrażonej w testamencie – miało być złożone w grobie matki,   osoby, którą najbardziej w życiu kochał,  a także pośród mogił oddanych  mu żołnierzy. Wola Piłsudskiego była wyrazem respektowania przez niego wartości z ducha romantyzmu. To Mickiewicz dawał wskazania: „Miej serce, i patrzaj w serce!” Słowacki przekazywał matce Salomei swoje serce w poetyckim wyznaniu wiersza Testament mój. Z woli Chopina jego siostra Ludwika przemycała w słoju jego serce przez granicę prusko-rosyjską. Dla matki rodzonej. Także dla Matki-Polski. 13 maja 1935 roku  Aleksandra Piłsudska przekazała jednemu z adiutantów odręcznie napisany testament Marszałka „Na wypadek nagłej śmierci”. Oto jego  fragmenty: Nie wiem czy nie zechcą mnie pochować na Wawelu. Niech! Niech tylko moje serce wtedy zamknięte schowają w Wilnie, gdzie leżą moi żołnierze co w kwietniu 1919 roku mnie jako wodzowi Wilno jako prezent pod nogi rzucili. Na kamieniu czy nagrobku wyryć motto wybrane przez mnie dla życia:

Gdy mogąc wybrać, wybrał zamiast domu
Gniazdo na skałach orła, niechaj umie
Spać, gdy źrenice czerwone od gromu
I słychać jęk szatanów w sosen szumie
Tak żyłem

A zaklinam wszystkich co mnie kochali sprowadzić zwłoki mojej matki z Sugint Wiłkomirskiego powiatu do Wilna i  pochować matkę największego rycerza Polski nade mną. Niech dumne serce u stóp dumnej matki spoczywa. Matkę pochować z wojskowymi honorami […]
Rzeczywiście, Maria z Billewiczów Piłsudska na tak wielkie honory w pełni zasłużyła. Urodziła się w 1843 roku, zmarła w roku 1884 w Wilnie. Józef-„Ziuk” był czwartym dzieckiem spośród dwunastu  dzieci, które urodziła.  Pochowana została w Sugintach – 78 kilometrów od Wilna – które dziedziczyła po swych przodkach. Józefa-Ziuka i inne dzieci  wychowywała w duchu gorącego patriotyzmu. Po upadku powstania styczniowego szczególnie intensywnie edukowała je poprzez lekturę wieszczów narodowych. Przyjęła zasadę, że w ich domu w Zułowie funkcjonariusze carscy nie mogą być przyjmowani „na salonach”.  W swoich wystąpieniach Marszałek wielekroć wspominał matkę jako najwyższy autorytet w jego życiu. Mówił, że przed podjęciem jakiejś ważnej decyzji, zastanawiał się nad tym jak by jego rodzicielka w danej sytuacji postąpiła.
Rok po zgonie Józefa Piłsudskiego, 12 maja 1936 roku jego wola została wypełniona. Na Rossie stanęła wspaniała płyta z przywoływanym wyżej napisem. Zgodnie z wolą Marszałka jest na niej cytat z Wacława Juliusza Słowackiego:
Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą
Za innych śladem iść tą samą drogą.
Jest szczególnie ważny. Według wypowiedzi Piłsudskiego, te fragmenty czytał umierającej matce na jej wyraźne życzenie. Jest wreszcie na tej płycie cytat drugi. Z Beniowskiego:

Kto mogąc wybrać wybrał zamiast domu
Gniazdo na skałach orła…  niechaj umie
Spać – gdy źrenice czerwone od gromu,
I słuchać jęk szatanów w sosen szumie…
Tak żyłem.

Cytat ten też przygotował osobiście Marszałek przed zgonem. Przecież przez całe swoje życie szczególnie cenił, niemal wielbił, Juliusza Słowackiego, owego wielkiego Króla-Ducha…
Zajmując się od dziesięcioleci Piłsudskim jako postacią historyczną i bohaterem literackim,  zawsze pozostawałem i  pozostaję nadal,  pod wrażeniem jego stosunku do matki. Jesienią 1995 roku wygłosiłem na konferencji w Oleandrach referat Pisarz i Komendant. Literacka legenda Józefa Piłsudskiego.  Tekst wyszedł drukiem w roku 1996 z ciekawym drzeworytowym portretem Piłsudskiego Jerzego Hulewicza na okładce.
 
W tymże roku wyjechałem do Wilna z zespołem redakcyjnym „ROTY”, lubelskiego kwartalnika przeznaczonego dla Polaków poza granicami kraju. Wraz z redaktor naczelną kwartalnika Barbarą Jedynak, młodzieżą licealną z Lubelszczyzny, działaczami polonijnymi z Litwy na płycie grobowej w szczególny sposób promowaliśmy tę moją skromną książeczkę, która okazjonalnie uzyskała  jeszcze obwolutę z napisem: „Matka i Serce Syna”. W sześćdziesiątą rocznicę złożenia serca Józefa Piłsudskiego w grobie matki na cmentarzu na Rossie w Wilnie. Miejscowi Polacy, a nawet Litwini i Rosjanie z zainteresowaniem słuchali słów rekomendujących broszurę i z ochotą przyjmowali dar serca z Polski. Jest mi przyjemnie, że te dwieście egzemplarzy książeczki o Piłsudskim gdzieś daleko,  tam na dawnych polskich Kresach pełni swoją rolę.

(Pierwodruk: „Wiadomości Zagłębia” 2008, nr  45)
Ostatnio zmieniany niedziela, 29 kwiecień 2012 23:42
Włodzimierz Wójcik

Prof. zw. dr hab. Włodzimierz Wójcik - urodził się 29 maja 1932 r. w Będzinie-Łagiszy. Doktoryzował się w 1968 (Krakowska Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej), habilitował na Uniwersytecie Jagiellońskim (1979). W 1988 uzyskał tytuł profesora; w 1992 został profesorem zwyczajnym w Uniwersytecie Śląskim. W roku 2006 otrzymał od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznakę honorową "ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ". Jest promotorem doktoratu honoris causa nadanego w 1999 r. przez Uniwersytet Śląski Tadeuszowi Różewiczowi.

Strona: www.wlodzimierzwojcik.pl/o_mnie.html

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version