Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

23 Maj

Portret Marszałka Józefa Piłsudskiego w twórczości Kazimiery Iłłakowiczówny

  • Napisane przez  Diana Walawender

IllakowiczownaMarszałek Józef Piłsudski jest postacią, które zajmuje jedno z naczelnych miejsc w historii i kulturze Polski. Już przed I wojną światową pojawiły się elementy kultu widoczne nie tylko wśród jego sympatyków, ale także legionistów Pierwszej Brygady, czy członów tajnej Organizacji Wojskowej. Największe ich spotęgowanie miało miejsce w 1926 roku, tuż po przewrocie majowym[1]. Wtedy to jego kult stał się niemal rozpowszechnioną i utrwaloną ideologią: powstawały organizacje zrzeszające młodych ludzi, a władze zachęcały do akcji wysyłania Marszałkowi kartek imieninowych. Dzień jego imienin został ustalony jako wolny od zajęć-odbywały się natomiast msze święte i akademie. W ośrodkach nauki: szkołach oraz w urzędach państwowych pojawiły się portrety Piłsudskiego, a na lekcjach uczono o wielkim znaczeniu Marszałka dla Polski. Przejawy kultu Naczelnika II RP zintensyfikowały się szczególnie po jego śmierci, nie tylko w obrębie kultury materialnej: nowopowstających pomników upamiętniających jego osobę, okolicznościowych przedmiotów wydawanych po roku 1935 (pocztówek, zdjęć, znaczków żałobnych, obiegowych monet, medali, plakiet, odznaczeń, patriotycznej biżuterii itp.), ale także w obrębie kultury słowa. Osoba Marszałka Józefa Piłsudskiego była motywem wszelkiego rodzaju szkoleń z dziedziny kultury i oświaty. Dlatego też szczególne miejsce będzie zajmować twórczość poetycka i prozatorska poświęcona jego postaci. W swoim artykule zajmuję się zbiorem utworów zatytułowanym Wiersze o Marszałku Piłsudskim 1912-1935 oraz wspomnieniami poświęconymi Marszałkowi w książce Ścieżka obok drogi Kazimiery Iłłakowiczówny. Nieprzypadkowo pojawia się tutaj nazwisko znanej poetki z kręgu Skamandra, gdyż pracowała ona jako urzędniczka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (MSZ), a od maja 1926-1935 roku w Ministerstwie Spraw Wojskowych na stanowisku osobistego Sekretarza Józefa Piłsudskiego[2]. W latach 1936-1938 odbyła tournée po Europie z wykładem o Marszałku Piłsudskim. Przez cały czas kontynuowała swoją twórczość literacką-wydając liczne tomiki i przekłady.

Szczególny wyraz uwielbienia Kazimiery Iłłakowiczówny dla Naczelnika Państwa jest widoczny we wspomnieniu Józefa Hartmana, który pisał w następujący sposób:„Kiedyś rozmawiałem z żandarmem służbowym na wartowni. Nagle zaszczekał pies Marszałka-wilczur. Wyskoczyliśmy z wartowni i widzimy, że przy wejściu leży na ziemi kobieta. Okazało się, że upadła z przestrachu, że pies ją zagryzie-sławna poetka K.I.[3]. Gdy przyszła do siebie, mimo, że nie chcieliśmy zakłócać spokoju panu Marszałkowi, za zgodą pani Marszałkowej przyprowadziłem panią K.I. do domu. Była rozżalona przygodą z psem i naszą początkową odmową wejścia do domu. Pożaliła się Marszałkowi. Marszałek wyjaśnił pani K.I., że pies nigdy nie ugryzie i jest ozdobą domu, przyjacielem, a służba miała rację, bo to ja takie zarządzenie wydałem. Pani K.I. przeprosiła Marszałka i powiedziała:>>Przyszłam na jedną chwilę, by tylko dotknąć płaszcza Pana Marszałka<< Marszałek, uśmiechając się, poprosił panią K.I., by została na podwieczorek[4].  Ten krótki fragment wspomnień nakreśla stosunek poetki do Józefa Piłsudskiego, któremu oddawała niemal boską cześć (co jest widoczne idealnie w motywacji, którą usprawiedliwiała swoje najście Iłłakowiczówna-dotknięcie płaszcza Marszałka). Uwielbienie osoby Piłsudskiego jest szczególnie wyrażone we wspomnieniach zawartych przez nią w książce Ścieżka obok drogi. Sam tytuł ukazuje w symboliczny sposób myślenia poetki o roli, jaką pełniła przy swoim zwierzchniku. Tak, jak często trasa ścieżki krzyżuje się z główną drogą, tak losy życiowe Iłłakowiczówny zostały splecione z losami Józefa Piłsudskiego. Można pominąć milczeniem skłonność poetki do megalomanii i przeceniania ważności swojej osoby-widoczne we wspomnianej książce, ale nie sposób nie zauważyć apoteozy postaci Naczelnika.

Z książki Ścieżka obok drogi wyłania się portret Marszałka Piłsudskiego jako człowieka niezwykle łagodnego:

Z Józefa Piłsudskiego, w życiu domowym na Szlaku, promieniowała dobroć ojcowska, łagodność zupełnie nasza, litewska, wileńska. W stosunku do mojej sierocej, surowej młodości, która ze wszystkich stron jednocześnie obrywała po nosie, miał tylko wyrozumiałość. Śmiał się do łez z moich wyczynów w czasie Zimmermaniady[5], z moich zmartwień karnawałowych i z mojego nieradnego stosunku do rzeczy najważniejszych-politycznych.(…)”[6].

Przy całej swojej dobroduszności, pobłażliwości dla „postępków” potrafił „wytargać za uszy- pannę po trzydziestce i zaprosić do Sulejówka” jak z ironią pisała Wielopolska[7]. W innym miejscu w książce przekonuje Iłłakowiczówna, że sposób przemawiania Marszałka sprawiał, iż w oka mgnieniu zjednywał sobie zwolenników, a wszelkie wątpliwości wobec jego płomiennych przemówień, charyzmy i magnetycznej osobowości odchodziły w niepamięć:

Wówczas obok mnie wstał pan Józef. Przemawiał na cześć zabitych w walce towarzyszy, wzniósł toast za ich pamięć, tak jak tamci pili za zdrowie żyjących. Mówił prosto, głuchym, ale huczącym trochę, jak zwykle głosem.(…)Wszystko dla mnie wróciło na swoje miejsce, do niezwykłości, do bohaterstwa, wróciło z gwałtownością, która napełniła mi uszy szumem i łoskotem.(…)W drgnieniu wewnętrznym, które aż szarpnęło mię za włosy pod twardymi warkoczami, poczułam nagle to, czego głupim rozumem młodości poznać nie mogłam, poczułam wielkość. Wolność, niepodległość, walka, wielkość…To było jak olśnienie, jak widzenie. To się potem nigdy już nie dało zapomnieć[8].

Iłłakowiczówna jako osoba przebywająca w otoczeniu Marszałka Piłsudskiego miała okazję widzieć go w równych sytuacjach, stąd w Ścieżce obok drogi zapisała także informacje dotyczące jego wyglądu: „I wyszedł, w rozpiętym kołnierzu, z włosami w nieładzie, w pogniecionym, bardzo znoszonym mundurze. Oczy miał silnie przekrwione, jakby za wiele czytał lub był niewyspany”[9]. Obraz ten stanowi przeciwieństwo do sposobu opisu wyglądu Marszałka w wierszach, gdzie zawsze „wygląda” dostojnie, ubrany w mundur, często siedzący na koniu, a przy  jego boku znajduje się nieodłączny atrybut-szabla.
Iłłakowiczówna często wspominała w Ścieżce obok drogi, że Józef Piłsudski często się śmiał w jej obecności. Jedną z takich sytuacji opisuje w następujący sposób „(…)Pokazał mi przez okno jakąś szopę na dziedzińcu wewnętrznym, przed którą pasła się na trawniku biała koza. –Widzisz, tam jest koza. Jak się będziesz źle sprawiała, pójdziesz nie do kozy, a do paki, tak do paki- śmiał się Marszałek”[10].

Wspomniany zbiór Wiersze o Marszałku Piłsudskim 1912-1935 został wydany przez Główną Księgarnię Wojskową w Warszawie w roku 1936 i zawiera 23 wiersze w cyklu niezatytułowanym oraz cykle: Pośmiertne wiersze popularne, Wiersze i powiastki dla dzieci. Każdy z tomików został własnoręcznie podpisany przez poetkę.
Na twórczość poetycką Kazimiery Iłłakowiczówny miały wpływ różne fascynacje, przede wszystkim tradycja romantyczna. Świadczą o tym liczne nawiązania do historii Polski i legend słowiańskich, dobór gatunkowy- ballada, list a także patriotyzm, co jest szczególnie widoczne w zainteresowaniu bieżącymi wydarzeniami. W jej oczach uosobieniem miłości do ojczyzny był właśnie Józef Piłsudski, którym oczarowana poświeciła wspomniany przeze mnie zbiór utworów oraz książkę. To co charakteryzuje teksty Iłłakowiczówny to dbałość o każdy szczegół, drobiazgowość opisu. Często tworzyła wiersze-obrazki, które uderzają czytelnika realizmem. Jest to szczególnie widoczne w cyklu Wiersze i powiastki dla dzieci. Właśnie tam znajduje się wiersz zatytułowany Obrazek. Jest to niewielkich rozmiarów wypowiedź- zapewne dziecka, które przyjmuje wszystko, co usłyszało od dorosłego za pewnik: 

Pani mówiła, że pan Marszałek Piłsudski lubi dzieci. On mieszka w pałacu. Naokoło są żołnierze. Pan Marszałek ma samochód(…)”[11]

Forma zapisu tych kilku krótkich zdań oddaje bez wątpienia sposób wypowiedzi dziecka, oszczędność opisu, charakterystyczne, nierozbudowane treści w sposobie postrzegania świata. I dalej pojawia się tytułowy obrazek- przedstawiający Józefa Piłsudskiego, widziany oczami dziecka i właśnie z takiej pespektywy opisywany:
Na obrazku pan Marszałek jest na koniu. Ten koń, to Kasztanka. Na obrazku obok konia stoi dziecko. Dziecko podaje panu Marszałkowi bukiet[12].
Kilkakrotnie razy w tym cyklu wierszy poetka podkreśla fakt, że Józef Piłsudski lubił dzieci (może robi to Iłłakowiczówna w sposób nieco infantylny, ale trzeba pamiętać, ze były to utwory skierowane do dzieci) –można to dostrzec w utworze Marszałek i dzieci oraz w wierszu O imionach, w którym dodatkowo ukazuje wygląd ówczesnego przywódcy kraju:

Marszałek ma szaroniebieski mundur. Oczy ma takie niebieskie. W Alejach bawi się dużo dzieci. Spotkani żołnierze, warty stojące w Alejach przy wojskowych budynkach, salutują, Marszałek też salutuje. Ogląda żołnierzy. Po tem, jak ich ogląda Marszałek, widać, że ich lubi[13].

W wierszu Marszałek i dzieci przekonuje, że:

Marszałek polecił kancelarji odpisywać na wszystkie listy, które przychodzą od dzieci. Marszałek lubi dzieci[14].

To, co uderza w twórczości poetyckiej Iłłakowiczówny poświęconej Józefowi Piłsudskiemu to swoista „boskość” Naczelnika II RP. W utworze Na święty Józef zestawia postać świętego Józefa i Józefa Piłsudskiego, pisze:

Święty Józef i pan Marszałek mają imieniny. Ubraliśmy ich portrety zieloną choiną (…) Pan Marszałek nosi wąsy. Święty Józef brodę (…) Święty Józef trzyma lilję, a pan Marszałek szablę![15].

Podobieństwo jest widoczne w sposobie opisu obojga, traktowania obu portretów w ten sam sposób(przystrojenia) i wreszcie nadanie obu nieodłącznych atrybutów, które kojarzą się z tymi postaciami. To, co powinno jednak przekonywać o stosunku poetki do Marszałka Piłsudskiego zawarte jest już w samym tytule tego utworu: Na święty Józef – pod tym Iłłakowiczówna rozumie nie tylko Świętego Józefa, ale przede wszystkim Józefa Piłsudskiego- wpisując go tym samym w sferę sacrum.
W cyklu Wiersze i powiastki dla dzieci znajdują się także trzy wiersze pod tym samym tytułem List do Marszałka, których tematyka jest zbieżna. Każdy z nich, jest listem skierowanym do Józefa Piłsudskiego, w którym dziecko przekonuje o swojej modlitwie i miłości: 

Za Ciebie, którego obraz /w naszej klasie zawsze wisi,/ my, dzieci szkoły polskiej,/gorąco modlimy się dzisiaj[16].

Na podstawie tego fragmentu utworu widać wielki szacunek, niemal „boską cześć” jaką żywią uczniowie wobec Naczelnika II RP. Kolejnym z wierszy pod tym tytułem dziecko nazywa Marszałka „dziadkiem”, wspomina o swoim uczuciu do niego, prosi o broń i szarżę, mimo swojego bardzo młodego wieku. Wierszyk kończą życzenia zdrowia, a także prośba o obronę w razie potrzeby. Można więc dostrzec fakt, że Józef Piłsudski jest traktowany w twórczości poetyckiej Kazimiery Iłłakowiczówny jako postać wyraźnie najważniejsza, obiekt miłości i kultu narodu, człowiek racji stanu, który kocha dzieci i jest dobroduszny niemal w każdej sytuacji. Może być utożsamiany z członkiem rodziny, stąd pojawia się zwrot „dziadek”- który nie tylko wskazuje na przywiązanie do tradycji rodzinnych, ale także jest symbolem mądrości, ciepła, dojrzałości życiowej. Iłłakowiczówna w wywiadzie udzielonym Markowi Różyckiemu wyznała, że:

Naczelnik państwa, twórca niepodległej Polski, nosił się jak dziadek. Ubrany w przydługi szary płaszcz, „furmańską” maciejówkę, mundur. >>wygnieciony, obsypany popiołem z papierosów<<...  Nieraz go widziałam, gdy po parku się przechadzał, zgarbiony taki, czasem w niebo popatrzył… Ochrona jakaś była, ale tu przecież wszystko otwarte, nieogrodzone, cały ten park, dom. Można było podejść do samych drzwi, przez okno zajrzeć…[17].

W innym miejscu tego wywiadu poetka przyznaje:

Wszyscy podkreślają, że Piłsudski roztaczał wokół siebie nieokreślony magnetyczny czar, że zjednywał sobie otoczenie bezpośredniością i humorem. Bywało, że po jednej rozmowie z Piłsudskim adwersarz stawał się jego zwolennikiem. Szkoda, że nasi politycy zapominają, iż największe zwycięstwa zawdzięczał Piłsudski umiejętności znalezienia wspólnego języka z ludźmi różnych opcji i formacji[18].

Z jednej strony Marszałek jest przedstawiany jako człowiek, który jest otoczony wojskiem, żołnierzami, któremu towarzyszy nieodłącznie Kasztanka, z drugiej to osoba bardzo praktyczna, nie znosząca sprzeciwu. W Ścieżce obok drogi poetka podaje przykład sytuacji, w której Piłsudski nalegał, aby kobieta przyjęła posadę sekretarki w jego gabinecie ministerialnym[19]. Przytacza Iłłakowiczówna słowa Naczelnika, wspominając jego rozgniewanie:

Jak tam sobie chcesz, to ciebie i twojego M.S. Zetu każę wyrzucić. Ty nie myśl, że tam zostaniesz! Potem będziesz się tutaj prosiła, nawet na pomocnicę sekretarza, a ja ciebie nie wezmę!!![20].  

W innym miejscu cyklu wierszy, w utworze Wilno poetka zadaje pytanie gdzie znajduje się Wilno i szybko spieszy z odpowiedzią-wskazując na fakt, że jest to miejsce związane z Józefem Piłsudskim. Podaje jego lokalizację, zaznaczając nad jaką leży rzeką i w jakiej okolicy. W utworze Wezwanie Iłłakowiczówna zwraca się do dzieci i ze szczerym bólem przyznaje, że to koniec jej powiastek, bowiem nastąpił kres życia Józefa Piłsudskiego. Przekonuje czytelnika, że „ten, kto pisał powiastki o śmierci Marszałka, płakał, pisząc”[21]. Każdy z poszczególnych wierszy cyklu stanowi element układanki, która buduje postać Marszałka. Poznajemy więc Naczelnika II RP z perspektywy osoby, która znajdowała się przez kilka lat w jego otoczeniu, osoby, która traktowała go w sposób szczególny:

Plotkowano, że łączy nas coś więcej niż praca. I słusznie. Kochałam go. Platonicznie. I nie wstydzę się tego. Ludzie nie zawsze byli w stanie zrozumieć że mój stosunek do Marszałka był pełen uwielbienia i szacunku. To było wielkie uczucie z mojej strony, ale pełne respektu. Nigdy nie byliśmy kochankami, choć łączyły nas bardzo silne więzi. Myślę, że byłam osobą, na której ramieniu mógł zawsze znaleźć wsparcie kiedy tylko potrzebował. Nie oczekiwałam od niego nic więcej. Wiedziałam co znaczy dla niego rodzina. Do końca pozostałam cichą wielbicielką. Wystarczało mi, że był. Przebywając w jego towarzystwie czułam się spełniona. To kobiece myślenie. Wiem o tym. Uwierzy mi pan, lub nie. Uwierzą, lub nie czytający. Przykro mi. Ale to nie ma dla mnie większego znaczenia[22].

Należy zauważyć, że poszczególne wiersze składające się na cały tomik są ułożone chronologicznie, ukazują Piłsudskiego w różnych momentach jego życia, a kończą się tekstami ukazującymi moment po śmierci Marszałka, stad możemy znaleźć tutaj utwory o znamiennych tytułach: Śmierć Marszałka, List do Marszałkówien, Płacz w szkole, Ostatnia podróż, Trumna czy wreszcie Kopiec.

Twórczość Kazimiery Iłłakowiczówny obejmująca analizowane wiersze i Ścieżkę obok drogi wpisuje się w nurt utworów będących swoistą apoteozą postaci Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jest to o tyle istotne, że jest osobą, która przez kilka lat przebywała w jego otoczeniu, więc miała możliwość obserwacji tego, czego nie mógł doświadczyć „zwykły” obywatel II RP. Z zaprezentowanych tekstów wyłania się portret człowieka niezwykle dostojnego, pełnego życia, którego kochają nie tylko dorośli, ale przede wszystkim dzieci. Portret osoby, która jest traktowana niemal z boską czcią, ale jednocześnie bardzo przyjaznej, rodzinnej, emanującej dobrym humorem, optymizmem, „targającej za ucho”, ale stanowczej, broniącej swoich racji. Z pewnością dużo z obserwacji, które poczyniła kobieta przy okazji obcowania z nim jest bliskie rzeczywistości, niektóre jednak sytuacje, bądź zachowania przypisywane Marszałkowi wprawiają czytelnika w zaskoczenie i zapewne są wytworem barwnej wyobraźni Kazimiery Iłłakowiczówny. Niestety tomik Wiersze o Marszałku Józefie Piłsudskim 1912-1935 zdecydowanie różni się poetyckim obrazowaniem od wcześniejszego dorobku poetki. Jest to związane ze specyfiką tematyki, której podjęła się poetka. Niektóre motywy wykorzystywane przez Iłłakowiczównę pojawiły się już wcześniej- szczególnie śmierć i ceremoniał pogrzebu. Na korzyść kobiety przemawia fakt, że wciąż jest poetką konkretności. We wspomnianych utworach pojawiają się nazwy miejsc, budynków, imiona i drobiazgi dostrzegane naiwnym okiem dziecka. A jednak tym pastelom o dziecinnej świeżości widzenia towarzyszy głębszy sens- nić historii, rozgrywającej się na jej oczach.

Diana Walawender

 

Przypisy

[1] H. Hein, Uwagi o formach i funkcjach kultu Józefa Piłsudskiego w województwie śląskim [w:] „Niepodległość”, t. XLIX, Nowy York-Warszawa1997, s.20.

[2] Iłłakowiczówna Kazimiera [w:] Współcześni polscy pisarze i badacze literatury. Słownik bibliograficzny, pod red. J. Czachowska, A. Szałagan, t. 3 G-J, Warszawa 1994, s.294.

[3] Józef Hartman w swoich wspomnieniach nie ujawnia jej nazwiska, posługuje się tylko inicjałami imienia i nazwiska. Por. W.Kalicki, Goście [w:] Powrót do Sulejówka, Warszawa 2001, s. 51.

[4] Tamże, s.51.

[5] Zimmermoniadą nazywa Iłłakowiczówna rozruchy studenckie skierowane przeciwko księdzu, który objął katedrę ekonomii politycznej na uniwersytecie w Krakowie. Młodzież pragnęła wybrania na to stanowisko profesora świeckiego, a reszta młodzieży broniła ks. Zimmermana. Cyt za: K.   Iłłakowiczówna, Ścieżka obok drogi, Warszawa 1939, s.22.

[6] K. Iłłakowiczówna, dz. cyt., s.20-21.

[7]M. J. Wielopolska, Pliszka w jaskini lwa. Rozważania nad książką panny Iłłakowiczówny Ścieżka obok drogi, Warszawa 1939, s.18.

[8] K. Iłłakowiczówna, dz.cyt., s.32.

[9] Tamże., s.123.

[10] K. Iłłakowiczówna, Ścieżka obok drogi, dz.cyt. 157.

[11] Obrazek [w:] Wiersze i powiastki dla dzieci [w:]Wiersze o Marszałku Józefie Piłsudskim 1912-1935,Warszawa 1936, s. 73.

[12] Tamże, s.73.

[13] O imionach [w:]Wiersze i powiastki dla dzieci, dz.cyt,.s. 85.

[14] Marszałek i dzieci[w:] dz.cyt.,s.88.

[15] Na świety Józef [w:] dz.cyt., s.78.

[16] List do Marszałka[w:] dz.cyt., s. 79.

[17] Józef Piłsudski w oczach zakochanej w nim poetki Kazimiery Iłłakowiczówny. Wywiad z Kazimierą Iłłakowiczówną przeprowadził Marek Różycki jr., wywiad umieszczono na stronie www.twojewiadomosci.com.pl/content/józef-piłsudski-w-oczach-zakochanej-w-nim-poetki-kazimiery-iłłakowiczówny (odczyt dnia 10.16.2012 r.)

[18] Tamże.

[19]M. J. Wielopolska w swoich rozważaniach dotyczących Ścieżki obok drogi jednoznacznie ośmiesza postawę poetki, która po rozmowie z Marszałkiem, radziła się swoich kolegów w MSZ, czy powinna przyjąć stanowisko u Józefa Piłsudskiego, co spowodowało, że po kilku minutach cały wydział personalny Ministerstwa już wiedział jaką propozycję dostała i , że waha się ją przyjąć, por. M. J. Wielopolska, dz.cyt., s. 22-23.

[20] K. Iłłakowiczówna, Ścieżka obok drogi, dz.cyt., s.127.

[21] Wezwanie[w:] Powiastki…, dz.cyt., s. 89.

[22] Józef Piłsudski w oczach…, dz.cyt.

 

Bibiografia


Druki zwarte:
Iłłakowiczówna Kazimiera [w:]Współcześni polscy pisarze i badacze literatury. Słownik bibliograficzny, pod red. J. Czachowska, A. Szałagan, t. 3 G-J, Warszawa 1994, s.294. Iłłakowiczówna K., Ścieżka obok drogi, Warszawa 1939.
Iłłakowiczówna K., Wiersze i powiastki dla dzieci [w:] Wiersze o Marszałku Józefie Piłsudskim 1912-1935,Warszawa 1936.
Kalicki W, Goście [w:]  Powrót do Sulejówka, Warszawa 2001, s. 51.
Wielopolska M. J., Pliszka w jaskini lwa. Rozważania nad książką panny Iłłakowiczówny Ścieżka obok drogi, Warszawa 1939.
Artykuły:
Hein H., Uwagi o formach i funkcjach kultu Józefa Piłsudskiego w województwie śląskim  [w:] „Niepodległość”, t. XLIX, Nowy York-Warszawa1997, s.20.
Źródła internetowe:
Józef Piłsudski w oczach zakochanej w nim poetki Kazimiery Iłłakowiczówny.  Wywiad z Kazimierą Iłłakowiczówną przeprowadził Marek Różycki jr., wywiad umieszczono na stronie www.twojewiadomosci.com.pl/content/józef-piłsudski-w-oczach-zakochanej-w-nim-poetki-kazimiery-iłłakowiczówny (odczyt dnia 10.16.2012 r.)

 O autorce

walawenderUrodzona 09.09.1986 r. w Chorzowie, obecnie mieszka w Myszkowie, tam też w 2005 r. ukończyła Liceum Ogólnokształcące im. mjr Henryka Sucharskiego. W 2011 roku uzyskała tytuł magistra w zakresie filologii polskiej na Wydziale Filologiczno-Historycznym Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie na podstawie pracy pt. Wojenna twórczość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Tematyka i warsztat twórczy napisanej pod kierunkiem prof. Elżbiety Hurnik oraz ukończyła studia w zakresie dodatkowej specjalności „Wiedza o społeczeństwie”.

Od 2011 r. jest doktorantką na Akademii im. J. Długosza w Częstochowie, na kierunku historia. Jej rozprawa doktorska poświęcona jest osobie Kazimiery Iłłakowiczówny i nosi tytuł: Kazimiera Iłłakowiczówna jako Osobisty Sekretarz Józefa Piłsudskiego. Portret historycznoliteracki. Od roku 2012 r. jest także doktorantką na kierunku literaturoznawstwo, gdzie podjęła temat Demonologia słowiańska w twórczości Kazimiery Iłłakowiczówny i Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Jej zainteresowania badawcze koncentrują wokół kilku zagadnień – historii XX wieku, zjawisk literackich pierwszej połowy XX wieku ze szczególnym uwzględnieniem Dwudziestolecia międzywojennego oraz historii i literatury powojennej.

Jest członkiem Koła Literackiego „Anafora” działającego przy Instytucie Filologii Polskiej Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, Studencko-Doktoranckiego Koła Naukowego Wydziału Filologiczno-Historycznego Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, Polskiego Towarzystwa Historycznego- Oddziału w Częstochowie, Związku Piłsudczyków- Oddziału w Częstochowie, a także członkiem Stowarzyszenia Historycznego Reduta Częstochowa im. por. Arkadiusza Ordyńskiego. W ramach wolontariatu zajmuje się pracami na rzecz dla Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce. Śpiewa w Jasnogórskim Chórze Mieszanym im. NMP Królowej Polski.

Spis publikacji

Artykuły opublikowane:

Zapis umierania. „Ostatnie notatniki” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej [w:] Między prawdą a zwątpieniem. W poszukiwaniu obrazu przeszłości, t. 2, red. R. Majzner,                         Ł. Cholewiński, Częstochowa 2014, ISBN 978-83-7455-402-2, s. 503-514.

„Wojno, cóżeś ty za pani?”. O wojennej twórczości Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, [w:] W zwierciadle humanistyki. Konteksty historyczno-filologiczne, red. M. Syguda, A. Złota, Częstochowa 2015, ISBN 978-83-65132-00-0,s. 127-142.

Elementy demonologii słowiańskiej w twórczości Kazimiery Iłłakowiczówny, [w:] Obrazy przeszłości. Studia z zakresu historii, literatury i kultury, t. 1, red. R. Majzner, Częstochowa 2014, ISBN 978-83-7455-386-5, s. 269-281.

Portret Marszałka Józefa Piłsudskiego w twórczości Kazimiery Iłłakowiczówny, [w:] Studencki Biuletyn Historyczny, red. R. Majzner, nr 4, Częstochowa 2013, ISBN 978-83-7455-346-9, s. 97-102.

Obraz Rumunii we wspomnieniach Kazimiery Iłłakowiczówny. O tułaczce poetki w latach 1939-1947, [w:] Zeszyty Naukowe Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku. Zbliżenia Cywilizacyjne. Edukacja, kultura, polityka, t. X, red. A. Adamczyk, Włocławek 2014, ISSN 1896-4087, s. 191- 206.

Teksty poetyckie i szkice krytyczne:

Fatum czy przeznaczenie? Fatum czy przypadek?, [w:] red. O. Wiewióra, Częstochowski Magazyn Literacki „Galeria”, nr 26 Częstochowa 2013, ISBN 978-83-63052-60-7, s. 54-55.

O kurczącej się przestrzeni i ukrytych emocjach – „Ściana i inne miniatury” Konrada Ludwickiego [w:] Krytycznie o prozie, red. A. Złota, J. Cieślak, Częstochowa 2014, ISBN 978-83-63052-70-6, s. 23-24.

Wyimki z dziennika szpitalnego, [w:] Krytycznie o prozie, red. A. Złota, J. Cieślak, Częstochowa 2014, ISBN 978-83-63052-70-6, s. 47-48.

Być może, niegdyś miłość była rzeczą, słodką; może, nie pomnę. Ale teraz goryczy pełna       Francesco Petrarca, Sonet CCCXLIV- O istocie nieszczęśliwej miłości w wierszach Diany Walawender- próba autorecenzji, [w:] Krytycznie o poezji, red. A. Złota, J. Cieślak, Częstochowa 2014, ISBN 978-83-62408-07-8, s. 10-12.

Lustro prawdę powie Ci o człowieku … „Lustra” Henryka Bardijewskiego [wybór: Próba poematu, Autograf, Rzeźbiarz, Maska], [w:] Krytycznie o Henryku Bardijewskim, red. A. Złota, J. Cieślak, Częstochowa 2014, ISBN 978-83-936522-3-5, s.19-21.

Wiersze [ ***, Zauroczenie], [w:] Krytycznie o poezji, red. A. Złota, J. Cieślak, Częstochowa 2013, ISBN 978-83-62408-07-8, s. 48- 49.

Wiersze [Zauroczenie, Modlitwa, Obojętność, Wizja], [w:] Nowe Zagłębie. Czasopismo społeczno- kulturalne, red. M. Barański, nr 3/ 4 , Sosnowiec 2014, ISSN 1689-5282, s. 64.

Złożone do druku:

„Ochotnik do Auchwitz”. Portret Rotmistrza Witolda Pileckiego w patriotycznej twórczości muzycznej (Tadek Firma Solo, FORTECA, ZAYAZD, Blue, Evtis, Cisa, Rete, WUEM ENCEHA), [w:] Między prawdą a zwątpieniem. W poszukiwaniu obrazu przeszłości, t. 3, red. R. Majzner, Częstochowa 2014.

„Pliszka w jaskini lwa” Kazimiera Iłłakowiczówna jako Osobisty Sekretarz Józefa Piłsudskiego [w:] Niepodległość. Czasopismo poświęcone najnowszym dziejom Polski.

 

Zdjęcie: Narodowe Archiwum Cyfrowe

logo rgb 0

Ostatnio zmieniany sobota, 23 maj 2015 14:00

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version