Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

04 Sty

Akcja pod Bezdanami

Opublikowano w Epizody

Padły strzały i rozległy się detonacje, atakujący otoczyli pociąg. Jeden z zamachowców rozbił telefon i telegraf, po czym zamknął semafory; drugi z browningiem i bombą w ręku trzymał w szachu przerażony tłum na stacji. Gdy żandarmi wciąż ostrzeliwali się z wnętrza wagonu, Gibalski wrzucił bombę przez wybite okno. Piłsudski, Aleksander Prystor i Tomasz Arciszewski wdarli się do przedziału pocztowego, lecz za pancernymi drzwiami ukryła się eskorta. Chwila wahania i Piłsudski grozi żołnierzom po rosyjsku, że odliczy do dziesięciu i wrzuci bombę. Na "siedem" konwojenci otworzyli drzwi i wyszli z podniesionym rękami. Rozpoczęto segregację paczek z pieniędzmi, złotem i papierami wartościowymi. Pozostawiono worki ze srebrnym bilonem - każdy z nich ważył 20 kg.

Wybuch wojny rosyjsko-japońskiej w 1904 roku ukazał słabość caratu, co z kolei było jednym ze źródeł rewolucji, która wybuchła rok później na ulicach Petersburga. Te wydarzenia otworzyły Piłsudskiemu możliwości działania w wymiarze międzynarodowym: pojechał do Japonii, szukając sojusznika w walce z Rosją. Przed wizytą w Japonii i podczas jej trwania odbył wiele rozmów z politykami i wyższymi wojskowymi tego kraju. Był do tego przygotowany, wbrew temu, co zarzuca mu czarna legenda okresu PRL. Mówił po francusku i angielsku, który przyswoił sobie podczas pobytów w Londynie, niemieckiego nauczył się w domu rodzinnym i w Galicji, a rosyjski znał ze szkoły i z zesłania.

Całość >> Największym wrogiem Polski pozostała Rosja... www.rp.pl Janusz Cisek 25-03-2009

Tym razem akcja musiała się udać. Po rewolucji 1905 roku PPS sparaliżowały carskie represje i brak gotówki. Rewolucjoniści z Organizacji Bojowej PPS wegetowali w nędzy, nie było pieniędzy na zakup broni.

 2 kwietnia 1939 roku samobójstwo popełnił Walery Sławek - jeden z niewielu prawdziwych przyjaciół Józefa Piłsudskiego, który ofiarowując mu na gwiazdkę 1924 roku egzemplarz "Roku 1920" napisał taką oto dedykację: "Kochany Gustawie! Jeszcze wczoraj widziałem twe rozdrażnione na mnie oczy i myślałem, ileż to razy mieliśmy na siebie w życiu rozdrażnione oczy. Jesteśmy jak dwa stare niezmęczalne konie, co chodząc często jakimiś wertepami osobno, spotykają się na prostym gościńcu swego życia raz po raz, by się przywitać wesoło i stanąć razem do ciągnięcia tej samej bryki. Ciągnęliśmy dawniej razem kałamaszki i bryczulki, ciągnęliśmy i ciężkie ładowne często błotem bryki – znane, stare, niezmęczalne konie! Na gwiazdkę, mój drogi, przyjmij wraz z książką przyjaciela przyjaźń i serca całej rodziny".

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version