Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

06 Maj

Mała Ziemiańska

Opublikowano w Ciekawostki
mala_ziemianska_ikonaMała Ziemiańska - Znany przedwojenny lokal warszawski, otwarty w roku 1918. Nazywa „Mała Ziemiańska” pochodzi od znajdującego się po sąsiedzku Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Z czasem dorobiła się kilku filii, żadna z nich nie cieszyła się jednak taką popularnością jak „Mała Ziemiańska”.
Kawiarnia była jednym z bardziej znanych miejsc spotkań ówczesnej artystycznej bohemy. W legendę obrósł znajdujący się na piętrze stolik (nazywany „górką")  przy którym siadywali literaci, w tle widniał wyryty na ścianie profil Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. 
Równie elitarny był stolik malarzy, ozdobiony był charakterystycznym malunkiem filiżanki czarnej kawy z doczepioną prawdziwą łyżeczką. Wielkim wydarzeniem „Małej Ziemiańskiej” było, gdy obrażony Franc Fiszer przesiadł się z „górki” do stolika malarzy. Uczynił tak, gdyż skamandryci ponoć nie cenili zbytnio poezji jego przyjaciela - Bolesława Leśmiana.

 

Bohaterowie tego eseju zdobyli najwyższą pozycję towarzyską w przedwojennej Warszawie i nadal budzą żywe zainteresowanie. Uwielbiani niemal przez wszystkich , posiadali wieki poczucie humoru, tworzyli jeden z najlepszych polskich kabaretów „Qui pro Quo”. Byli wielkimi artystami, bardzo uduchowionymi ludźmi. Tym skromnym tekstem zwracam uwagę na ich wzajemne kontakty, na poezję, na epizody rozstania i jednocześnie składam im hołd.

Co łączyło tych trzech Panów? Na pewno Polska. Na pewno poezja i zabawa. Na emigracji w Nowym Jorku cała Trójka bardzo tęskniła za Polską.

Najpierw połączyła ich poezja. Poznali się w Warszawie u progu niepodległości Polski 1918 r. Lechoń był warszawiakiem, pierwszy tomik wierszy wydał w wieku 13 lat. Tuwim przyjechał do stolicy z Łodzi mając 22 lata, miał już na swoim koncie udany debiut literacki. Tacy ludzie musieli się spotkać i spotkali się w redakcji satyrycznego „Sowizdrzała” jesienią 1917 r. Następnie obaj poeci podejmowali kolejne przedsięwzięcia artystyczne, aż stworzyli ”Skamandra”. Była to najsilniejsza grupa literacka międzywojnia. Lechoń i Tuwim byli też filarami „Wiadomości Literackich” i „Cyrulika Warszawskiego”, podporami teatrzyków rewiowych, dostarczycielami tekstów na każde poważne zdarzenie artystyczne. Uwielbiała ich cała Warszawa. Wykorzystali idealnie pustkę w świecie artystycznym, jaka panowała w stolicy po odzyskaniu niepodległości. Jeszcze w 1917 r. Warszawa nie miała środowisk twórczych (jak np. Lwów czy Kraków), były tu tylko dwa ośrodki naukowe: Szkoła Sztuk Pięknych i otwarty w X 1916 r. Uniwersytet Warszawski.

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version