Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

ikona_miedzymorzeIncydent z „Wichrem” miał stanowić sprawdzian zachowania Niemiec. Piłsudski potwierdził w ten sposób swoje przypuszczenie, że zachodniego sąsiada, który nie zareagował na polską manifestację stanowczości, nie stać jeszcze na żadne wystąpienie militarne przeciw Polsce. Reichswehra ograniczona przez traktat wersalski do 100 tys. żołnierzy nie była na razie groźna dla prawie trzykrotnie liczniejszej armii polskiej.
ikona_miedzymorzeRealizując politykę równowagi wobec sąsiadów podjęto rokowania z Niemcami, które doprowadziły do podpisania w styczniu 1934 r. polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy we wzajemnych stosunkach na okres 10 lat. Należy sądzić, że Marszałek zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie niesie polityka równowagi. Potwierdza to jego wypowiedź: „Mając te dwa pakty siedzimy na dwu stołkach – to nie może trwać długo. Musimy wiedzieć, z którego spadniemy najpierw i kiedy”.
ikona_rozbrajanieniemcow[...] Po 123 latach niewoli odzyskaliśmy Ojczyznę wolną i zjednoczoną w niepodległym państwie. Cztery pokolenia chwytały po kolei za broń, by wolność wywalczyć siłą polskiego oręża. Cztery pokolenia żyły oczekiwaniem i nadzieją nadejścia tej upragnionej chwili, okupionej krwią poległych, męczeństwem straconych, tęsknotą wygnańców, cierpieniem zmarłych w katordze, w więzieniach, na zsyłce i na zesłaniu.
ikona_miedzymorzeHitler wykręcał się jak umiał, zaprzysięgał, w końcu nawet w komunikacie oficjalnym, wierność traktatom, klął się na swe najuczciwsze zamiary i nawet mienił się „pacyfistą”; w tym czasie wciąż jeszcze bał się polskich reakcji. Lecz równocześnie sugerował wspólny, „polsko-niemiecki marsz na Moskwę”, ostrzegając niby mimochodem przed płodnością Rosjan, oraz wymianę Pomorza na wybrzeże litewskie. Apelował do swego rodzaju wspólnoty nacjonalizmów, spodziewając się pozytywnego odzewu i dawał do zrozumienia, iż Polska, gdyby tylko zechciała, stać by się mogła cenioną kolonią surowcową Rzeszy. Nawiasem mówiąc, uznawał wspaniałomyślnie prawo Polski do istnienia. Należało przewidywać, iż akcenty w tej rozmowie tylko zaznaczone stać się mogą z czasem postulatami.

Rozważania o geopolitycznej istocie położenia Polski pojawiły się w myśli Józefa Piłsudskiego na długo jeszcze zanim Polska wróciła na polityczna mapę Europy, a on sam stanął na jej czele jako Naczelnik Państwa, dwie dekady przedtem nawet zanim samo pojęcie „geopolityka” wprowadzi do wokabularza refleksji europejskiej Rudolf Kjellen.

Pierwszym układem odniesienia dla owych rozważań była dla Piłsudskiego tradycja polskiej walki niepodległościowej XIX wieku, tradycja antyimperialnej (przede wszystkim skierowanej przeciw Imperium Romanowów) polityki kontynuowanej w końcu XIX wieku przez Polską Partię Socjalistyczną. „Sto lat mija od chwili, w której dawna Rzeczpospolita Polska, napadnięta przez trzy sąsiednie mocarstwa, nie była w stanie wytworzyć ze swego łona dostatecznej siły odpornej najazdowi. [...] Prawda, bliższe zetknięcie się dawnej, nawet upadającej Rzeczypospolitej Polskiej z despotyzmem wschodnim państwa moskiewskiego obudziło na nowo obumarłe prawie tętno politycznego życia i politycznych potrzeb. Nawet nasza uprzywilejowana własność ziemska, tak niedołężna w końcu XVIII wieku, nie mogąc się zżyć z obcym jej i na niskim szczeblu rozwoju będącym społeczeństwem rosyjskim, chwytała kilkakrotnie za broń, by ostrzem miecza rozciąć hańbiące więzy, które Polskę do państwa carów przykuły.”

 Płk Beck był Mu poza rodziną osobą bodaj najbliższą. On jeden miał drzwi GISZu zawsze przed sobą otwarte”. „... W ciągu lat coraz więcej ludzi odpadło z wizyt u Marszałka, coraz trudniej pozostałej reszcie udawało się uzyskać upragnione rozmowy, jedynie dla Becka nic się nie zmieniało. A nawet przeciwnie, coraz częściej w słowach Marszałka przewijała się niezwykła u Niego nuta czułości, kierowana do "kochanego Becka.

Jak głosiła rodzinna tradycja, ród Becków wywodził się od niejakiego Bartholomeusa Becka, flandryjskiego marynarza, który pod koniec XVI wieku zaciągnął się do służby polskiej i z rozkazu króla Batorego dowodził desantem na Elbląg podczas rebelii antypolskiej Gdańska.

Józef Beck urodził się 4 października 1894 r. w Warszawie jako syn jurysty, również Józefa, który za działalność w tajnych organizacjach niepodległościowych i związkach pracowniczych został skazany na dwa lata więzienia, a następnie pozbawiony prawa wykonywania swego zawodu w obrębie tak zwanej Kongresówki. Osiadł więc z rodziną w Galicjii.

ikona_miedzymorzeRząd polski nadal zachowywał wobec ZSSR stanowisko pełne rezerwy i ostatecznie uznał ją za kraj bardziej niebezpieczny. Pogląd taki przede wszystkim reprezentował Piłsudski, który „porządnie skrytykował i zwymyślał” generała Fabrycego, gdy ten przedstawił raport sugerujący, że Niemcy są wrogiem Polski numer jeden . Polityka równowagi była uzupełnieniem koncepcji znanej pod nazwą „Międzymorze”. Chodziło w niej o polepszenie stosunków z państwami znajdującymi się w podobnej sytuacji co Polska i budowy wspólnego bloku politycznego, mającego stanowić przeciwwagę dla dwóch potężnych sąsiadów.
Nawet gdybyśmy napadli na Hitlera, to też byłaby obrona - twierdził Piłsudski w 1934 roku Piłsudski chciał wojny. Nikt nigdy nie powiedział tego głośno, ale ci, którzy bacznie śledzili wydarzenia polityczne 1932 i 1933 roku, nie mieli najmniejszych wątpliwości: zagrożona odradzającym się militaryzmem niemieckim Polska sama zmierzała do wojny. W historii ten tajemniczy rozdział nosi tytuł "polska wojna prewencyjna" i do dzisiaj nikt nie zdołał wyjaśnić, co było w niej prawdą, a co jedynie legendą.
ikona_czechoslowacjaDlaczego wobec zarysowującego się nacisku Niemiec na wschód, nie była podjęta decyzja zaangażowania Polski przeciw Niemcom na tle sprawy czeskiej? Beck twierdzi, że był przekonany o biernej postawie Czechów, w związku z tym nie można pomagać komuś, kto się sam nie bije. Ponadto stwierdził: mocarstwa zachodnie nie były moralnie ani materialnie dojrzałe do poważnego zaangażowania się; postawa Rosji była podejrzana.

Istotą myśli politycznej Bocheńskiego w dziedzinie polityki zagranicznej było przekonanie, że pozycję Polski na arenie międzynarodowej  określają jej stosunki z Niemcami i Związkiem Sowieckim oraz wzajemne relacje między nimi. Zagadnieniem polskiej polityki zagranicznej zajmował się Adolf Bocheński w latach 1933-1939, wypracowując własną, oryginalną koncepcję, dotycząca sposobu prowadzenia tej polityki, celów jakie powinna ona sobie stawiać i środków umożliwiających ich realizację. Swoje oceny przedstawiał w licznych artykułach publikowanych na łamach „Buntu Młodych” i „Polityki” oraz w wydanej w 1937 roku książce „Między Niemcami a Rosją”.

Po zawarciu układów o nieagresji z ZSRS (1932) oraz Niemcami (1934) Bocheński doceniając poprawę położenia międzynarodowego Polski, wskazywał na jej nietrwałość. Dobre stosunki z Niemcami oraz ZSRS były według niego wynikiem zaistniałego między tymi państwami antagonizmu, który po dojściu Hitlera do władzy zastąpił dawne zbliżenie niemiecko-sowieckie  z okresu Republiki Weimarskiej. Przyczyną tego antagonizmu był - jego zdaniem - antykomunizm ruchu hitlerowskiego oraz niemieckie plany ekspansji na tereny rosyjskie. „Dziś wielkie, potężnie rozbudowane – pisał w „Między Niemcami a Rosją” – aspiracje ekspansji niemieckiej w głąb Rosji bezsprzecznie wzięły górę nad małym planem imperialistycznym zdobywania w porozumieniu z Rosją piaszczystych powiatów Pomorza”.

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version