Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

Dariusz Nowiński

Dariusz Nowiński

URL strony:

O myśliPojęcie mocarstwowości na przestrzeni ostatnich stu lat mocno ewaluowało. Dzisiejsza jej definicja wygląda nieco odmiennie niż ta w 1939 r., kiedy ukazała się praca Juliusza Łukasiewicza Polska jest mocarstwem. Państwo polskie nie aspirowało do kategorii „wielkich mocarstw”, takich jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Francja czy Niemcy. Polskie pojęcie mocarstwowości było tożsame z realizacją zasady „nic o nas bez nas”. Proces dochodzenia do takiego stanowiska opisał właśnie Juliusz Łukasiewicz w przywołanej wyżej pozycji. Dlatego też, gdy zwrócono się do mnie z zapytaniem, czy wyrażę zgodę, aby przygotowywana do wydania książka O myśli mocarstwowej Józefa Piłsudskiego została objęta patronatem medialnym naszego portalu, zgodziłem się bez wahania.

Tak się złożyło, że równolegle na rynku księgarskim ukazała się książka Krzysztofa Raka, traktująca o polityce zagranicznej Józefa Piłsudskiego. Stanowi ona rozwinięcie tego, co ponad osiemdziesiąt lat temu napisał Juliusz Łukasiewicz. Wydawca recenzowanej książki zastrzega, że dokonał zmiany tytułu i modyfikacji tekstu, uzupełnił ją także przypisami, co nie zmienia faktu, że do niestety dość wąskiego kręgu czytelników dotrze tekst, który został nieomal skazany na zapomnienie.

Autor z krótkiej perspektywy czasowej przypomina i ocenia działania Józefa Piłsudskiego mające na celu odrodzenie Rzeczypospolitej, ukształtowania jej granic, a następnie ustabilizowanie jej pozycji międzynarodowej, ze szczególnym uwzględnieniem sąsiadów. Kruchość systemu umów multilateralnych w przypadku Polski ujawniła się jeszcze przed majem 1926 r. Rapallo i Locarno, to dwie złowieszcze nazwy, które dziś niewiele mówią nawet wielu historykom, a których znaczenie znakomicie rozumiał Marszałek. Odwrócenie niekorzystnych trendów stanowiło jedno z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stanął Komendant. „Rokowania (…) Piłsudski zakończył (…) w grudniu 1932 r. podpisaniem paktu o nieagresji, który stał się punktem wyjścia i wzorem do paktów o nieagresji zawartych przez Rosję Sowiecką z wszystkimi jej europejskimi sąsiadami prócz Rumunii”. Działania te na kilka lat zabezpieczyły wschodnią granicę RP. Nie mniej istotne było unormowanie relacji z Niemcami. Dlatego Józef Piłsudski postanowił „postawić siebie i Adolfa Hitlera oko w oko z wiekowym, skomplikowanym węzłem gordyjskim stosunków między ich państwami”. Także i tu działanie zakończone zostało sukcesem.

To właśnie te działania Józefa Piłsudskiego, nie wierzącego w stabilność i sprawczość Ligi Narodów, stanowiły o uznaniu pozycji Polski za mocarstwową. Zawarte traktaty nie stanowiły efektu nacisków krajów dominujących w Europie, ale były suwerenną decyzją niepodległego państwa. O tym, że nie było to wcale tak powszechne świadczy przecież los Czechosłowacji sprzedanej przez swoich sojuszników (zarówno z zachodu jaki ze wschodu).

Jak wiele wydawnictw wydawanych dzięki społecznej ofiarności, tak i ta książka stanowi łakomy kąsek dla kolekcjonerów. Numeracja wewnętrzna dowodzi, że zapewne nakład nie przekroczył 100 sztuk. Biorąc pod uwagę fakt, że praca Juliusza Łukasiewicza jest praktycznie niedostępna, to i tak niewielki nakład wypełnia lukę na rynku. Nawet jeśli z pracą będzie można zapoznać się tylko w największych bibliotekach w Polsce, to warto było podjąć się jej wydania. Być może rozwiązaniem na przyszłość byłoby ogłoszenie zbiórki na którejś z platform internetowych, dzięki czemu udałoby się wydać większą ilość egzemplarzy, a zarazem poszerzyć krąg odbiorców.

Wiadomym jest, że przy społecznym zaangażowaniu trudno uniknąć drobnych potknięć, dlatego też z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że nie udało się uniknąć niewielkich pomyłek. Na stronie 18 mowa jest o wykuciu granic południowo-zachodnich dzięki czynowi dzieci Lwowa. Chodzi oczywiście o granice południowo-wschodnie. Dziesięć stron dalej datowanie podpisaniu pokoju z Rosją przesunięto o kilka miesięcy. Zdarzenie to miało miejsce 18 marca, a nie 18 października 1921 r. Nie dysponując oryginałem pracy Łukasiewicza nie jestem w stanie stwierdzić czy to on pomylił się, czy też pomyłkę przypisać wydawcy. Nie zmienia to faktu, że w żaden sposób nie obniża to wartości publikacji. Po raz kolejny należy podziękować Grupie Politycznej „Sanacja” podziękować za włożony trud i zaangażowanie.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 9/10

Język, styl, kompozycja tekstu: 9/10

Forma wydawnicza: 9/10

Informacje o publikacji

Tytuł: O myśli mocarstwowej Józefa Piłsudskiego

Autor: Juliusz Łukasiewicz

Rok wydania: 2021

Ilość stron: 111

Format: 160x230 mm

Okładka: miękka ze skrzydełkami

wokol pierwszegoW ciągu roku ukazuje się kilkanaście/kilkadziesiąt książek, których bohaterem jest Józef Piłsudski. Czasami są to biografie bądź pozycje poświęcone węższemu wycinkowi życia bądź działalności Marszałka. Wydawnictwa pokonferencyjne stanowią z reguły zbiór artykułów ujmujących postać Komendanta z różnych perspektyw, zarówno tych dotyczących jego życia i jak i spuścizny po nim. Podobny charakter ma wydana w 2020 r, książka pt. Wokół Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego - męża stanu, wodza i bohatera narodowego.

Stanowi ona zbiór ośmiu artykułów o bardzo zróżnicowanej tematyce. Książkę otwiera (poza Wstępem) tekst znanego badacza historii wojskowości Aleksandra Smolińskiego. Podjął się on przedstawienia mało znanego tematu, jakim są szefostwa wojskowe Pierwszego Marszałka Polski. Ma to o tyle duże znaczenie, że do dziś dnia często spotyka się sformułowania mówiące o pułkach z okresu II RP imienia Józefa Piłsudskiego. Tematyką tą poza autorem w praktyce nikt się nie zajmuje, więc tym większa wartość jego tekstu.

Józef Piłsudski był tym wojskowym, który dostrzegając podobne zagrożenie dla Polski i Rumunii ze strony Związku Sowieckiego podjął decyzję o zacieśnieniu więzi wojskowych z naszym południ owym sąsiadem. Po powrocie do czynnego życia politycznego i wojskowego inspirował polsko-rumuńskie rozmowy sztabowe w roku 1928 i 1930. Był to kolejny etap militarnego zbliżenia między naszymi krajami. Autorem artykułu jest Henryk Walczak.

Nie ukrywam, że największy problem mam z tekstem Elżbiety Magiery, który dotyczy wychowania państwowego w II Rzeczypospolitej. Język jakiego używano w tworzeniu modeli wychowania państwowego jest dość hermetyczny i być może jasny dla osób zajmujących się tematyką zawodowo, ale dla osób postronnych może stanowić wyzwanie. Nie zmienia to faktu, że mamy tu do czynienia z najdłuższym z artykułów.

Województwo wołyńskie stanowiło jedno z tych, gdzie ludność polska stanowiła mniejszość. Poza Ukraińcami mieszkali tam też Czesi, Niemcy, Żydzi i Rosjanie. Dlatego też tak ważne stało się skupienie młodzieży szkolnej wokół jednej postaci będącej emanacją niepodległego i wspólnego państwa. Okazją do promowania sylwetki Naczelnego Wodza był dzień jego imienin, rocznice odzyskania niepodległości czy w końcu obchody powiązane ze śmiercią Józefa Piłsudskiego. Dzięki Marii Radziszewskiej znajdziemy w artykule także sporą ilość informacji dotyczących rozwoju szkolnictwa na terenie województwa wołyńskiego.

Ponieważ osobiście jestem osobą śledzącą powstawanie kolejnych pomników Józefa Piłsudskiego z radością przeczytałem tekst Przemysława Słowińskiego poświęcony współczesnym pomnikom, obeliskom czy tablicom związanych z brygadierem. Ich ilość rośnie z roku na rok i wykaz sporządzony przez autora (choć niepełny) może stanowić solidną podbudowę dla własnych notatek. Przy okazji zaprezentowane zostały dzieje niektórych z nich, jak choćby tego ze Szczecinka, który dopiero za drugim podejściem zyskał akceptację inwestorów. Autor nie szczędzi też krytycznych uwag w sytuacji, w której postać na pomniku nie do końca przypomina Naczelnika.

Sporo informacji opublikowano odnośnie zwalczania przez aparat bezpieczeństwa krakowskiego środowiska niepodległościowego starającego się kultywować pamięć o Józefie Piłsudskim i czynie niepodległościowym. Tu warto wymienić nazwisko Przemysława Wywiała czy teksty zamieszczane w krakowskim „Sowińcu”. Jarosław Durka opisał na kilku przykładach działalność bezpieki zwalczającej pamięć o Marszałku m.in. w Częstochowie. Oczywiście nie mogło też zabraknąć przypadków z Krakowa, jako najbardziej aktywnego środowiska.

Programy nauczania historii, podręczniki do niej i zadania egzaminacyjne sprawdziło trio autorów: Marek Białokur, Dariusz Gołębiowski i Agnieszka Misiurska. Zrobili to pod kątem zbadania tego, czy współczesna edukacja historyczna buduje kult Marszałka. Jak się okazuje trudno uznać, że taka sytuacja ma miejsce. Wręcz przeciwnie. Okazuje się, że można napisać podręcznik do historii, w którym przy omawianiu działalności Polskiej Partii Socjalistycznej oraz rewolucji 1905 r. nazwisko Józefa Piłsudskiego nie pojawia się, choć znajdziemy osobę jego największego adwersarza politycznego.

Ostatni artykuł, napisany przez Patryka Tomaszewskiego, zajmuje się postacią Komendanta w kulturze i kontrkulturze. W nim oprócz oczywistych przykładów w postaci filmów czy wierszy poświęconych Naczelnikowi Państwa, znajdziemy też odniesienia muzyki hip-hopowej, murali czy opraw kibicowskich do jednego z największych Polaków. Zwraca uwagę podsumowanie autora, który uznaje, że niezależnie od kanału komunikowania się każdy z nich ukazuje Józefa Piłsudskiego, jako wzór patriotyzmu.

Podsumowując powyższe można stwierdzić, że prezentowana pozycja książkowa stanowi interesujący przykład połączenia materii lekkiej z tą o wyższym poziomie naukowości. Sięgną po nią powinni wszyscy, którzy poznać chcą mniej znane szczegóły z życia Józefa Piłsudskiego, jak i osoby, które w otaczającym nas świcie pragną odszukać jego wpływy. Dodać do tego należy informację, że każdy artykułów opatrzony jest w bibliografię i w miarę potrzeby także w ilustracje.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 9/10

Język, styl, kompozycja tekstu: 19/10

Forma wydawnicza: 10/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Wokół Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego - męża stanu, wodza i bohatera narodowego

Autor: (red.) Aleksander Smoliński, Jarosław Durka

Wydawca: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 348

Format: 150x228 mm

Okładka: miękka

ISBN: 978-83-231-4298-0

Wieniawa o JPJeżeli zapytać osoby znające nieco życiorys Józefa Piłsudskiego o jego najbliższych współpracowników i podkomendnych, to beż wątpienia w ścisłej czołówce, jeśli nie na pierwszym miejscu, znalazłby się Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Jego biograf Jacek Majchrowski nazwał go ulubieńcem Cezara i pierwszym ułanem II Rzeczypospolitej. Słynny dwuwiersz, oprócz odwołania do Cezara, nazywał go też bożyszczem Polek. Był bohaterem niezliczonych anegdot i autorem tekstów wydanych pod tytułem „Wymarsz i inne wspomnienia”. Trudno się zatem dziwić, że jest przedmiotem badań historyków i zarazem bodaj najczęściej opisywaną postacią z kręgu wojskowych i polityków II Rzeczypospolitej (nie licząc oczywiście Marszałka).

Wydawałoby się, że niewiele nowego można już wydobyć z tej postaci. Jednak znany wydawca pozycji związanych z Józefem Piłsudskim – Jarosław Lewandowski, postanowił wydać limitowaną (nie po raz pierwszy) książkę poświęconą wspomnieniom Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego o Komendancie. Na wydawnictwo składają się dwa wywiady, które ukazały się w początku lat trzydziestych na łamach „Wiarusa” i „Legionu” oraz tekst poświęcony Wieniawie, a udostępniony wydawcy przez Grupę Polityczną Sanacja.

Pierwszy z wywiadów, to tekst zawierający zarówno osobiste wspomnienia Długoszowskiego (m.in. okoliczności poznania ówczesnego Komendanta Związków Strzeleckich), jak i próba przekazania pewnej wizji działalności Komendanta. Ma on charakter zdecydowanie bardziej poważny i wywierać miał wpływ na postawę czytelników pisma, skierowanego głównie do podoficerów Wojska Polskiego. Niewątpliwie miał on za zadanie budowę wizerunku Marszałka, jako osoby posiadającej dar patrzenia w przyszłość, ale zarazem zdecydowanie dokładniej analizującego stan bieżącej sytuacji niż jego podwładni, a także przeciwnicy polityczni.

Drugi z tekstów, to wywiad o dużo luźniejszym charakterze. Decydował być może o tym fakt, że udzielony został pismu skierowanemu przede wszystkim do weteranów walk legionowych, wśród których zdecydowanie dominowali admiratorzy Komendanta. Oni byli przekonani o jego wielkości i celem Wieniawy było lekkie odbrązowienie postaci ówczesnego Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. Opowieści o grze w szachy, kładzeniu pasjansa, pójściu z odsieczą Matce Boskiej Ostrobramskiej i wielkiej słabości do osób pochodzących z Wileńszczyzny czyta się z przyjemnością, uzupełniając swą wiedzę o życiu Józefa Piłsudskiego.

Ostatni fragment książki, to wielki akt oskarżenia. Punktem wyjścia jest śmierć Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Bezimienny oskarżyciel jednoznacznie wskazuje na winnego tej śmierci. Jest nim Władysław Sikorski, który miał wiele powodów, by nie przepadać za adiutantem Naczelnego Wodza. Niewyparzony język Długoszowskiego powodował wybuchy śmiechu w I Brygadzie, ale na pewno nie cieszył szefa Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego (tę funkcję sprawował W. Sikorski). Okres międzywojenny też nie sprzyjał zbliżeniu między panami. Czas odwetu nadszedł we wrześniu 1939 r., kiedy to Sikorski utrącił prezydenturę Wieniawy. Zdaniem autora mściwość premiera doprowadziła do śmierci utalentowanego poety, zdolnego wojskowego i skutecznego dyplomaty.

Biorąc pod uwagę fakt, że książka ukazała się w skromnym nakładzie stu egzemplarzy i zawiera nieznane (bądź bardzo mało znane) teksty, to uznać można, że stanowi ona przysłowiowy „biały kruk”. Tym, którym poszczęści się i zdobędą jeden z egzemplarzy śmiało można zazdrościć. Znając popularność postaci Józefa Piłsudskiego i Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego wśród osób, które interesują się nasza historią najnowszą nie wątpię, że liczba zawiedzionych, czytaj: nie mających szans na zdobycie swojego egzemplarza, będzie bardzo duża.

Dziękuję koledze Jarosławowi Lewandowskiemu za przesłanie egzemplarza recenzyjnego.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 10/10

Język, styl, kompozycja tekstu: 10/10

Forma wydawnicza: 10/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Bolesław Wieniawa-Długoszowski o Józefie Piłsudskim

Wydawca: Jarosław Lewandowski

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 68

Format: 160x235 mm

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version