Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

Dariusz Nowiński

Dariusz Nowiński

URL strony:

1 295597Dzieje walk o polski Śląsk stanowią moim zdaniem temat słabo znany w naszym społeczeństwie. Mające miejsce od czasu do czasu wydarzenia, które odbierane są jako atak na jego polskość oraz związane z nimi polemiki stanowią tylko krótkie przerywniki w milczeniu, jakie obejmuje dzieje tego regionu. Dlatego z przyjemnością zapoznawałem się z albumem wydanym przez Instytut Pamięci Narodowej pt. „Kronika czasu przełomu. Śląsk w latach 1919-1926 na fotografiach Stefana Pierzchalskiego”.

Autor zdjęć, choć nie wywodził się rodzinnie z Górnego Śląska, pozostawił po sobie niezwykła pamiątkę, która jego nazwisko na stałe złączyła z autonomicznym województwem w II Rzeczypospolitej. Fotografie pochodzące ze zbiorów Archiwum Archidiecezji Katowickiej stanowią kapitalne źródło informacji o ważnych z punktu widzenia Śląska wydarzeniach. Praca podzielona została na trzynaście rozdziałów, obrazujących zdarzenia rozgrywające się na przestrzeni siedmiu lat.

Pierwsza część poświęcona jest portretom najważniejszych postaci z tego okresu. Znajdziemy wśród nich zdjęcia wojewodów czy ordynariusza katowickiego. Najobszerniejszy rozdział ukazuje okres powstań śląskich oraz plebiscytu. Niezwykle dużo zdjęć poświęcono obecności wojsk francuskich stacjonujących na spornych terenach. Nie brakło również dokumentacji fotograficznej ukazującej zniszczenia dokonane przez niemieckie bojówki w czasie demonstracji w Katowicach w sierpniu 1920 r. Ukoronowaniem plebiscytu i powstań było uroczyste przekazanie władzom polskim Górnego Śląska. Na zdjęciach można dostrzec przedstawicieli władz państwowych oraz wojskowych, ze szczególnym uwzględnieniem gen. Stanisława Szeptyckiego, który dowodził oddziałami wkraczającymi na przynależne państwu polskiemu tereny.

Swoje miejsce w albumie znalazła również wizyta głów państwa polskiego na Górnym Śląsku. W sierpniu 1922 r. przebywał na nim Marszałek Józef Piłsudski, a w pierwszą rocznicę przyłączenia Prezydent Stanisław Wojciechowski. Spora część albumu dokumentuje ważne wydarzenia z życia górnośląskiego kościoła katolickiego. Obejrzeć można fotografie z wizyty biskupów francuskich, III Śląskiego Zjazdu Katolickiego czy konsekracji i ingresu biskupa Augusta Hlonda.

Inne prezentowane uroczystości, to m.in. pogrzeb wojewody Jana Rymera czy przyjazd do Katowic francuskiego generała Henri Le Ronda do Katowic. Ostatnią część stanowią Varia. Oczywiście można by znaleźć dziesiątki tematów, które nie znalazły się na zachowanych zdjęciach, ale przyznać trzeba, że przeglądając te zamieszczone w albumie daje się odczuć klimat sprzed stu lat. Trudno sobie wyobrazić lokalnego historyka (niezależnie od tego czy zawodowca, czy amatora), który to wydawnictwo mógłby pominąć milczenie bądź przejść obok niego obojętnie. Jedną z cech charakterystycznych widocznych na fotografiach jest olbrzymie zaangażowanie lokalnej ludności w wydarzenia mające miejsce w Katowicach i okolicznych miejscowościach. Bardzo rzadko spotyka się dziś tak tłumne uczestnictwo w uroczystościach państwowych czy religijnych, jakie upamiętnione jest na zdjęciach Stefana Pierzchalskiego. Mam nadzieję, że album trafi nie tylko do bibliotek śląskich, ale znajdzie się też w księgozbiorach wszystkich tych, którym historia fotografią pisana jest bliska.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 9/10

Język, styl, kompozycja tekstu – 9/10

Forma wydawnicza: 9/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Kronika czasu przełomu. Górny Śląsk w latach 1919–1926 na fotografiach Stefana Pierzchalskiego

Autor: Halina Dudała, Mirosław Węcki

Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej

Rok wydania: 2019

Ilość stron: 240

Format: 210x300 mm                      

Okładka: twarda

ISBN: 978-83- 8098-587-2

ze wspomnien skauta legionistyAleksander Hauke-Nowak nie należy do postaci anonimowych dla tych, którzy interesują się historią Legionów Polskich czy II Rzeczypospolitej. O latach młodości tego żołnierza i działacza państwowego można dowiedzieć się sporo z jego wspomnień, które ukazały się w formie reprintu przygotowanego przez Oficynę Wydawniczą „Impuls”. „Ze wspomnień skauta-legionisty” doczekało się w odrodzonej Polsce pierwszego wydania. Biorąc pod uwagę fakt, że od pierwszego, tajnego jeszcze, wydania upłynęło sto lat, to przywrócenie pamięci o przeżyciach z okresu drugiej dekady XX wieku trwało długo. Warto było jednak czekać.

Otrzymujemy w pierwszej części wspomnień obraz życia skautowego w zaborze rosyjskim. Liczba wspomnień z tego okresu, które doczekały się publikacji nie należy wcale do licznych. Dlatego też szukając materiałów obrazujących to, jak wyglądały zajęcia skautowe w tym okresie dla potrzeb filmu poświęconego Wacławowi Lipińskiemu, mogłem z łatwością odtworzyć ich przebieg na podstawie relacji Aleksandra Hauke-Nowaka.

Znacznie obszerniejsze są wspomnienia dotyczące szkolenia strzeleckiego w Nowym Sączu i okresu spędzonego w Legionach Polskich, a szczególnie pierwszego roku służby. Niezwykle ciekawy jest opis przedostania się z Warszawy do zaboru austriackiego w lipcu 1914 r. Liczba osób, które wybierały się na szkolenie Polskich Drużyn Strzeleckich robi wrażenie w połączeniu z faktem, że legalne przekroczenie granicy nie było możliwe.

Udział w szkoleniu w Nowym Sączu przesądził o tym, że autor znalazł się w szeregach Pierwszej Kompanii Kadrowej. Sporo miejsca poświęca wydarzeniom historycznego dnia 6 Sierpnia 1914 r. Badacze historii legionowej z kolei zadowolenia mogą być z opisu walk w 1915 r. w okolicach Kozinka, Ożarowa i Tarłowa. Na podstawie wspomnień Józefa Piłsudskiego oraz własnych przeżyć przygotowana została część związana z przemarszem spod Krzywopłotów w kierunku Krakowa.

Wydawnictwo należy zaliczyć do niezbędnych w bibliotece osób parających się dziejami harcerstwa i Legionów Polskich. Stanowić ono może wsparcie zarówno w odtwarzaniu wydarzeń z konkretnych miejscowości, jak i znakomite uzupełnienie wiedzy o atmosferze, jaka towarzyszyła młodzieży polskiej zaangażowanej w działania niepodległościowe. Pozycja niezwykle przydatna zarówno dla instruktorów harcerskich, jak i tych, którzy lubią żywo napisane żołnierskie wspomnienia.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 10/10

Język, styl, kompozycja tekstu – 9/10

Forma wydawnicza: 9/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Ze wspomnień skauta-legionisty

Autor: Aleksander Hauke-Nowak

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza „Impuls”

Rok wydania: 2018

Ilość stron: 136

Format: 210 x 300 mm

Okładka: twarda

ISBN: 978-83-8095-255-3

788563983oJako wielokrotny uczestnik Marszu Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej mogę stwierdzić, że wśród uczestników tego przedsięwzięcia postać Romana Szymańskiego jest praktycznie nieznana. Mimo, że ukoronowaniem kariery wojskowej tego żołnierza był stopień generalski, to fakt, że otrzymał go dopiero po drugiej wojnie światowej nie stawia go w szeregu tych, którzy są najbardziej znani spośród kadrowiaków. Dlatego dobrze się stało, że wieloletnia praca dr. Jerzego Kirszaka została ukończona, a co najważniejsze opublikowana. Staraniem Instytutu Pamięci Narodowej ukazała się niedawno książka „Generał Roman Szymański. Żołnierz Pierwszej Kompanii Kadrowej. Zdobywca Monte Cassino”.

Podzielona została na cztery rozdziały. W pierwszym opisane zostały lata jego młodości. Wywodził się z rodziny żydowskiej, dopiero jego ojciec Józef Szymon (wcześniej Mojżesz Tywelman) przyjął chrzest w kościele rzymskokatolickim. Musiało to być bardzo znaczące wydarzenie w życiu ojca generała, ponieważ Roman do końca swych dni był niezwykle religijnym, choć nie obnoszącym się z tym na zewnątrz, człowiekiem. W dzieciństwie uczęszczał do rosyjskiej szkoły w Sosnowcu, a później do gimnazjum w Będzinie. Tam zaangażował się najpierw w działalność Dąbrowskiego Kółka Wycieczkowego, a następnie tajnego skautingu. Uczestnicząc od początku w jego tworzeniu został zastępowym, a następnie plutonowym. Tu zdobył pierwsze doświadczenia w kierowaniu i dowodzeniu zespołem ludzi. Dla wielu skautów pobyt w tych strukturach był drogą do organizacji paramilitarnych. Roman Szymański od 1913 r. należał do Polskich Drużyn Strzeleckich. Po ukończeniu szkoły średniej przeniósł się do Warszawy, gdzie kontynuował naukę na Wyższych Kursach Handlowych im. Augusta Zielińskiego. Równocześnie był członkiem Komendy III Okręgu PDS, który obejmował swym zasięgiem zabór rosyjski. Na początku 1914 r. uczestniczył w kursie instruktorskim Drużyn zorganizowanym w Rabce. Kilka miesięcy później udał się na kolejny kurs w Nowym Sączu, w czasie którego pełnić miał funkcję instruktora. Jak wielu spośród czytelników wie, wybrani uczestnicy tego kursu stworzyli 3 sierpnia 1914 r. Pierwszą Kompanię Kadrową, a wśród jej członków znalazł się Roman Szymański. Nie dane mu było obalać słupów granicznych w Michałowicach, gdyż dzień wcześniej wszedł w skład pięcioosobowego patrolu pod dowództwem Mariana Januszajtisa i jeszcze przed Kadrówką znalazł się na terenie Królestwa Polskiego. Choroba jakiej nabawił się pod koniec listopada 1914 r. spowodowała, że nie uczestniczył w walkach w okolicach Limanowej i Łowczówka. Po okresie rekonwalescencji trafił do szkoły podoficerskiej Legionów Polskich, gdzie należał do kadry prowadzącej zajęcia. Kolejny jego przydział, to 6 pp Legionów, gdzie dowodził plutonem skautowym. W składzie tego pułku uczestniczył w walkach na Wołyniu. W trakcie kryzysu przysięgowego opowiedział się za złożeniem przysięgi i pozostał w polskim Korpusie Posiłkowym i Polskiej Sile Zbrojnej.

W odrodzonej Rzeczpospolitej nadal służył w mundurze. Najpierw jako oficer w Szkole Podchorążych, a od czerwca 1920 r. w rezerwowym 105 pp, gdzie dowodził batalionem. Za dowodzenie nim odznaczony został Virtuti Militari V klasy. Po zakończeniu działań wojennych powrócił do szkolnictwa wojskowego, najpierw w roli wykładowcy dla podchorążych, a następnie jako słuchacz Wyższej Szkoły Wojennej, którą ukończył w 1925 r. Przez kolejne sześć lat piastował stanowiska sztabowe, najpierw w Dowództwach Okręgu nr VI, a później nr X. Przed przejściem do linii służył jeszcze jako szef sztabu w 25 Dywizji Piechoty w Kaliszu. Dowodził batalionem 48 pułku Strzelców Kresowych, następnie został II oficerem sztabu w inspektoracie armii w Wilnie. W 1937 r. powrócił po latach przerwy do 6 pp Legionów, a od stycznia 1938 r. rozpoczął dowodzenie 39 pułkiem Strzelców Lwowskich, z którym wyruszył na wojnę.

Trzeci rozdział opisuje wojenne losy generała. Po zakończeniu działań wojennych w Polsce udaje mu się przedostać do Francji, a następnie Wielkiej Brytanii. Podpisanie układu Sikorski-Majski rozpoczyna tworzenia Wojska Polskiego w ZSRS. Bohater biografii odpowiada tam za sprawy organizacyjne i szkoleniowe, najpierw jako zastępca komendanta Ośrodka Organizacyjnego Armii, a od początku 1943 r. jako komendant Ośrodka Wyszkolenia Piechoty. Tu przydały się jego doświadczenia z okresu międzywojennego oraz wrodzone zdolności w tym zakresie. Po niespełna roku mianowany został dowódcą 2 Brygady Strzelców Karpackich, którą dowodził pod Monte Cassino. Należał do tych oficerów, którzy dość krytycznie oceniali dowodzenie przez gen. Andersa w trakcie bitwy, co mogło się wiązać z dość szybkim przeniesieniem go do Wyższej Szkoły Wojennej w Szkocji na stanowisko komendanta. Pozostał na nim do jesieni 1946 r.

Ostatni rozdział dotyczy powojennych losów generała. Należąc do osób, które nie akceptowały zmian, do jakich doszło w Polsce po układach mocarstw zachodnich z Józefem Stalinem podjął decyzję o pozostaniu w Wielkiej Brytanii. Angażował się mocno w działalność środowiska byłych żołnierzy Wojska Polskiego. Nie zważając na trudności, z jakimi wiązało się przejście ze służby wojskowej do życia cywilnego na obczyźnie starał się zapewnić życie na odpowiednim poziomie rodzinie, jak i nie rezygnować z działalności społecznej. Ten okres stanowi jednak (przynajmniej do 1955 r.) najmniej znaną część życia generała. Praca fizyczna, a później wysiłki zmierzające do stabilizacji przyniosły jednak efekty. Zamieszkał w Londynie, gdzie był świadkiem rozłamu jaki nastąpił między środowiskami wiernymi Prezydentowi RP Augustowi Zaleskiemu, a osobami, które opowiedziały się za gen. Andersem. Jako legalista stanął po stronie prezydenta, z czasem obejmując stanowisko Szefa Sztabu Głównego, zastępcy Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych i kanclerza Kapituły Orderu Virtuti Militari.

Wieloletnia praca dr. Jerzego Kirszaka zasługuje na uznanie i upowszechnianie. Przy pisaniu pracy wykorzystane zostały źródła zarówno w kraju, jak i zagraniczne (m.in. Biblioteka Polska i Instytut Sikorskiego w Londynie, Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce oraz w Londynie, Instytut Hoovera). Zachowała się część zapisków Romana Szymańskiego, a autor mógł czerpać także ze wspomnień syna generała. Między innymi dzięki zbiorom rodziny Szymańskich udało się opublikować niezwykle obszerną jak na polskie warunki wkładkę zdjęciową. Dokumentuje ona całe życie Romana oraz jego najbliższej rodziny. Na plus należy zapisać także stronę edytorską. Prawie bezbłędna korekta, dobra jakość zdjęć (zajmujących mniej więcej jedną trzecią objętości) plus twarda oprawa stanowią, że książkę czyta się nie tylko dobrze pod względem językowym, ale także chętnie po nią sięga ze względów estetycznych. Wypada życzyć sobie, aby inne postacie, do tej pory mało znane, bądź nawet zapomniane znalazły chętnych do opracowania ich biografii na poziomie zbliżonym do tego, jaki zaprezentował Jerzy Kirszak.

Wracając do Marszów Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej warto dodać, że recenzowana książka została wręczona jako nagroda jednemu z laureatów konkursu historycznego o Józefie Piłsudskim i Legionach Polskich odbywającego się w czasie Marszu. Między innymi do takiego środowiska powinny trafiać podobne pozycje.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 10/10

Język, styl, kompozycja tekstu – 10/10

Forma wydawnicza: 10/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Generał Roman Szymański. Żołnierz Pierwszej Kompanii Kadrowej. Zdobywca Monte Cassino

Autor: Jerzy Kirszak

Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej

Rok wydania: 2019

Ilość stron: 536 + 264 wkł. zdj.

Format: 175 x 250 mm

Okładka: twarda

ISBN: 978-83-8098-599-5

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version