Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

Redakcja

Redakcja

URL strony: http://jpilsudski.org

Napisałeś/aś artykuł? Znasz nieopublikowaną dotąd anegdotę, cytat, ciekawostkę? Znalazłeś/aś w sieci wartościowy materiał lub stronę? Posiadasz archiwalne zdjęcia bądź pamiątki? Napisz do nas, pomóż w budowie portalu.

Przepustka to wspaniała edukacyjna gra planszowa, przeznaczona głównie dla młodszych graczy, którzy podczas miłej rozgrywki mogą się czegoś jeszcze dowiedzieć o historii legionów podczas I wojny światowej. Jest ona przeznaczona dla od 2 do 5 graczy i z powodzeniem można grać całymi rodzinami. Każdy w niej znajdzie coś dla siebie. Podczas rozgrywki gracze wcielą się w postanie Legionistów, którzy otrzymawszy przepustki będą się starać odwiedzić swoje rodzinne strony. Może uda się również odwiedzić narzeczoną, lub miejsca pamięci czynu Legionowego, gdzie nierzadko koledzy poświęcili swe życia dla dobra odradzającej się ojczyzny. Przepustki są jednak krótkie i przed jej upływem trzeba wrócić do swoich jednostek. Polscy żołnierze korzystać będą z różnych środków transportu. Czasem będzie to kolej, statek, czasem trzeba będzie się zdać na siłę własnych mięśni bądź liczyć, że uda się złapać okazję. Może jakiś chłop pozwoli nam się zabrać z nim na wozie, bądź oficer będzie przejeżdżał automobilem i nas podwiezie. Na drodze mogą na nas niestety czyhać również różne niebezpieczeństwa. W końcu czasy wojennej zawieruchy niosły ich ze sobą wiele. Może się zdarzyć że na naszej drodze stanie zły Kozak lub żandarm pomyli nas z dezerterem. Na tyłach frontu trzeba być bardzo czujnym.

 

Gra jest pierwszym tytułem wśród gier planszowych poświęconym w całości historii Legionów Polskich.

Przepustka uczy bawiąc jednocześnie. Podczas gry:

  • - poznajemy geografię historyczną Galicji oraz Królestwa Polskiego,
  • - uczymy się historii przebiegu działań zbrojnych na froncie wschodnim I wojny światowej,
  • - w sposób atrakcyjny przybliżane są sylwetki 10 legionistów – m.in. Leopolda Lisa-Kuli, Felicjana Sławoja-Składkowskiego czy Zbigniewa Dunina Wąsowicza,
  • - dowiadujemy się o czynie zbrojnym polskich formacji legionowych, odwiedzając na planszy miejsca takie jak: Krzywopłoty, Marcinkowice, czy karpackie pobojowiska II Brygady Legionów pod Rafajłową czy Rokitną.

Gra posiada przepiękną szatę graficzną, która przykuje uwagę dzieci oraz ich rodziny. Merytoryczna dbałość o ilustracyjne detale pozwala na edukację z zakresu historii polskiego munduru.

Gra świetnie się nadaje do miłego spędzania czasu w rodzinnym gronie. Może ona sprawić wiele przyjemności przedstawicielom młodszego i starszego pokolenia.

Czas rozgrywki – średnio ok. 40 minut – pozwala wykorzystać grę na lekcjach historii, zajęciach muzealnych, w domach kultury czy na koloniach.

Choć porusza temat wojny, gra w żadnym elemencie nie skupia się na przemocy. Przepustce przyświeca idea nagrody za bohaterską służbę, którą jest urlop i odwiedziny ukochanej rodziny oraz narzeczonej.

Gra została stworzona przez dwójkę krakowskich historyków: Łukasza Wronę i Piotra Krzystka, którzy w 2013 r. otrzymali nagrodę specjalną od Prezydenta Polski Pana Bronisława Komorowskiego w konkursie na najlepszy pomysł uczczenia 150 rocznicy Powstania Styczniowego za grę ROK 1863.

Gra składa się z następujących elementów:

  • - dużej planszy przedstawiającej Galicję i część Królestwa Polskiego,
  • - 10 planszy Legionistów
  • - 22 pionków (10 Legionistów, 6 Kozaków, 6 żandarmów)
  • - 40 kart
  • - kafelków oraz żetonów
  • - instrukcji z dołączonym dodatkiem historycznym

autorzy: Łukasz Wrona & Piotr Krzystek
ilustracje: Cezary Szymański
gra dla 2 do 5 osób w wieku od 8 lat
czas gry: 20-60 minut
Gra ukazała się pod patronatem portalu jpilsudski.org
Premiera: sierpień 2014 r

Na tem tle masy socyalistów z urodzenia lub tradycyi domowej dziwnie odbijają typy normalne, z instynktami zdrowymi, cywilizowanymi, posiadające w silnym stopniu to, co jest najważniejszą bodaj zdobyczą cywilizacyi, mianowicie głębokie poczucie łączności, ze swem społeczeństwem, a jednak trzymające się uparcie kierunku socyalistycznego. Nie są one liczne - wśród wybitniejszych przedstawicieli socyalizmu na naszym gruncie znamy jednego, który niewątpliwie do tej kategoryi należy. Jest nim p. Pilsudzki, znany od niedawna szerszemu ogółowi, jako bohater sensacyjnej ucieczki z Petersburga w towarzystwie lekarza, którego opiece w szpitalu powierzyła go rosyjska policya. Uważalibyśmy to sobie za wielkie ubliżenie, gdybyśmy mu dlatego, że jest naszym przeciwnikiem politycznym, nie przyznali wyjątkowych przymiotów moralnych, jakimi jest niewątpliwie obdarzony. W społeczeństwie naszem, w którem tęgie charaktery nieczęsto jeszcze się spotyka, w którem zdolność stałego poświęcania się i wytrwałej, nie cofającej się przed największem niebezpieczeństwem działalności dla idei jest ogromną rzadkością, tego rodzaju postać musi być uważana za wyjątkową. Bo jeżeli człowiek łagodnego, cywilizowanego charakteru, z niepoślednim poziomem umysłowym, a zatem człowiek, który musi mieć odpowiednio wysokie potrzeby, skazuje się na życie w ciągłym niepokoju i niebezpieczeństwie, jeżeli trwa w tem życiu pomimo kilkoletniego zesłania na Syberyę i pomimo dłuższego więzienia, jeżeli przy silnie nadwątlonem zdrowiu prowadzi w pogodzie ducha nieustanną egzystencyę tropionego wilka, byle służyć swej ukochanej idei, to każdy się zgodzi, że człowiek to pod względem siły moralnej wyjątkowy. Znając i należycie oceniając p. Piłsudzkiego, nigdyśmy nie mogli zrozumieć jego stosunku do otoczenia i do stronnictwa, któremu służy. Jak człowiek, będący tak dobrym, szczerym Polakiem, może tkwić w ruchu, który faktycznie dąży do zdezorganizowania polskości? Jak podobnie szlachetna natura może się pogodzić z towarzyszami, używającymi w walce politycznej wyjątkowo nędznych środków? Nie mieliśmy dość danych, by sobie na te pytania odpowiedzieć, a zresztą nie zajmowaliśmy się bliżej osobą p. Piłsudzkiego, nie wiedząc, czyby sobie tego życzył. Obecnie sam on podaje w organie socyalistycznej młodzieży krótką swoją, autobiografię, w której stara się wyjaśnić wpływy, jakie zrobiły go socyalistą, w szlachetnym niezawodnie celu zachęcenia młodzieży, żeby poszła w jego ślady. To nas upoważnia do zatrzymania uwagi naszych czytelników na jego osobie w celu wyjaśnienia wzmiankowanej zagadki psychologicznej.

[…]

Podobne pięć lat ciągłego przeżuwania jednych myśli bez możności mierzenia ich z życiem i wypróbowania w sporze z ludźmi przeciwnych poglądów, wyżłabia w mózgu człowieka tak głębokie ślady, że później żadne, najsilniejsze nawet wpływy nie mogą ich zatrzeć. To nam tłumaczy, dlaczego p. Piłsudzki, człowiek inteligentny i szlachetny, a przedewszystkiem bardzo dobry Polak, wrócił z Syberyi tak przywiązanym do socyalizmu, że nic go już pewnie od niego nie oderwie. Powiedzieliśmy - przywiązany do socyalizmu, bo ani ze swego stosunku moralnego do społeczeństwa, ani ze skłonności objawianych w działaniu praktycznem, ani z metod postępowania p. Pilsudzki socyalistą nie jest. Cała rzecz, że wierzy w socyalizm taki, jak go sobie sam przedstawia i że uważa sobie za obowiązek pracować pod jego sztandarem nawet wtedy, kiedy robi nie mającą nic wspólnego z socyalizmem, czysto polską narodową robotę.

„A gdym się zastanawiał nad narodem, z którym mię wiązało wszystko co cieszy i wszystko co boli, wszystko co we mnie myśli i wszystko co czuje...” - to nie jest mowa, socyalisty. Gdzież miejsce w sercu, które tak czuje, na nienawiść do burżuazyi? Gdzież głowa, co tak myśli, może stawiać walkę klas ponad wszystko? … Nie, p. Piłsudzki w głębi ducha socyalistą nie jest; autobiografia jego wcale nie uzasadnia wartości socyalizmu, ale przeciwnie przekonywa nas, że jest on u autora zastarzałą, utrwaloną syberyjskiem odosobnieniu modą.

Pozostał on zawsze owym dzielnym chłopcem, synem matki patryotki, marzącym o wyzwoleniu swej ojczyzny. Przez wdzięczność zaś dla socyalizmu, z którym wcześnie się moralnie związał, ubiera swe marzenia w następną formułę: „Socyalista w Polsce dążyć musi do niepodległości kraju, a niepodległość jest znamiennymwarunkiem zwycięstwa socyalizmu w Polsce”.

 

Roman Dmowski, Historya szlachetnego socyalisty. Przyczynek do psychologii politycznej społeczeństwa polskiego. Przegląd Wszechpolski, 1903 r.

Ktoś powiedział niegdyś, że Polacy są narodem konspiracji i rewolucji. Zdanie to tyczy się epoki przedpowstaniowej, zakończonej epopeą 1863 roku. Wątpię jednak, by kiedykolwiek w przeszłości - wyłączając, naturalnie, krótkie okresy walki orężnej i bezpośrednich przygotowań do niej - było ono słuszniejszym, niż dzisiaj, przynajmniej dla zaboru rosyjskiego. W obecnym czasie ruch rewolucyjny, organizacje i kółka konspiracyjne tak szeroko się rozgałęziły w zaborze rosyjskim, zyskały tak powszechne prawo obywatelstwa, że prawdopodobnie większa część społeczeństwa polskiego tak lub inaczej jest z nimi ustosunkowana.

Józef Piłsudski

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version