Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

18 Gru

Od Wilna po Dynaburg

Od Wilna po DynaburgW jednej z wielu teczek, wchodzących w skład moich zbiorów, znajduje się kserokopia książki wydanej sto lat temu. Na temat ponownego jej wydania rozmawiałem z wydawnictwem, które kilka książek tego samego autora ma w swojej ofercie. Niestety, z różnych względów książka ta na ten moment nie została przez nich wznowiona. Doczekała się natomiast wydania w jednym z nowych i prężnych wydawnictw.

Stanowi ona zamkniecie pewnego etapu w życiu autora, rozpoczętego w październiku 1914 r., kiedy to wstąpił w szeregi 1. pułku piechoty Legionów. Różni się od dziennika prowadzonego przez trzy lata służby w szeregach legionowych i bardziej formą przypomina pozycję poświęconą obronie Lwowa w 1918 r. Jeśli dodamy, że autor „popełnił” jeszcze dziennik z obrony Warszawy w 1939 r., to dla każdego interesującego się historią Polski XX wieku jasnym się stanie, że chodzi o Wacława Lipińskiego i jedną z najmniej znanych jego książek, czyli „Od Wilna po Dynaburg”.

Autor, jako oficer 5. pułku piechoty Legionów, nie zdążył wziąć udziału w wyzwoleniu ukochanego miasta Marszałka w kwietniu 1919 r. Odpowiadał, jako oficer, za wyszkolenie rekrutów, których wcielono do tego pułku. III batalion, dowodzony przez kpt. Władysława Bortnowskiego proces formowania i szkolenia zakończył na tyle późno, że pojawił się w Wilnie już po zajęciu miasta. Był to zarazem moment rozpoczęcia polskiej ofensywy przeciwko bolszewikom. Kilkumiesięczny okres walk zawarty został na ponad 120 stronach wspomnień.

Książka zasługuje na uwagę z kilku względów. Co prawda opis tych walk znajdziemy na łamach wydanych kilka lat temu wspomnień Wilhelma Wilczyńskiego czy w zarysie historii wojennej 5. pp Legionów z końca lat dwudziestych ubiegłego wieku, ale ze względu na odmienny charakter opisu niż to miało miejsce w przypadku wspomnień z okresu legionowego warto poznać ewolucję stylu pisarskiego Wacława Lipińskiego. Jeszcze ciekawszy jest poznawanie kształtowania się swoistego esprit de corps, tak charakterystycznego dla pułków wywodzących swą tradycję z I Brygady Legionów Polskich. Żołnierze wcieleni do pułku w początkach kwietnia 1919, pochodzący z ziemi łomżyńskiej i lubelskiej, w ciągu miesiąca zaczęli przypominać tych, którzy służyli pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. Przykładem tego może być dialog jednego z młodych żołnierzy z ppor. Lipińskim:

„(...) Jedna granata, to ino tuż, tuż wedle kapitana się rozerwała – ale on nic. Zaklon tylko i szedł dalej.

  • A coś ty chciał? Dęba miał kroić?...

  • Nie, panie poruczniku, ino ze śtabu – to przecie nienawykłe. Zawdy tam oni na mapach ino wojują – pokpiwa mój rekrut, który już zaczyna z lekceważeniem odzywać się o tych, których nie ma na pierwszej linii...”.

Przez karty recenzowanej pozycji przewijają się znane z historii nazwy miejscowości, takich jak Smorgonie czy Mołodeczno, ale także nazwiska oficerów, którzy w wojnie polsko-bolszewickiej odegrali znaczącą rolę (np. Śmigły-Rydz czy Dąb-Biernacki). Dla łodzian ważne są postacie pochodzące z rodzinnego miasta Wacława Lipińskiego. Należą do nich polegli w czasie tamtej wojny i pochowani na łódzkim Starym Cmentarzu Julian Neumark (autor opisuje okoliczności jego śmierci) czy Stanisław Wolski, a także Marian Pacholski, późniejszy adiutant Marszałka, który w czasie walk wiosną 1919 r. dostał się do rosyjskiej niewoli.

W tej niezbyt przecież obszernej pozycji zaskakująco dużo jest obserwacji o charakterze socjologicznym. Opis warunków w jakich żyli mieszkańcy miejscowości, przez które przechodziła kompania Lipińskiego, stosunki narodowościowe i zniszczenia będące następstwem okupacji niemieckiej i bolszewickiej stanowić mogą przydatne uzupełnienie dzieł o charakterze naukowym. Nie uszło uwadze autora jak szybko przebiegać może utrata znajomości ojczystego języka w momencie odseparowania od środowiska polskiego, co doskonale ilustruje rozmowa z Polakiem - byłym żołnierzem austriackim przebywającym przez cztery lata na Syberii.

Do ciekawych fragmentów książki zaliczyć należy też opis potyczek z bolszewickim pociągiem pancernym, zwanym popularnie pancerką. Był on jednym z większych problemów dla piechoty nie posiadającej wsparcia artylerii. Dzięki Wacławowi Lipińskiemu dowiadujemy się też, w jaki sposób radzono sobie z pozyskiwaniem wiadomości od nieprzyjaciela w czasie rzeczywistym. I nie były to metody stosowane równolegle przez porucznika Jana Kowalewskiego. Książka pokazuje też, że na wojnie często pomaga przypadek, co dobrze unaocznia opis sytuacji zdobycia map wojskowych, którymi zasłonięte było okno w jednej z chałup zajmowanych przez żołnierzy „Sochy”.

Kolejnym, choć nie ostatnim argumentem, skłaniającym do zakupu książki jest jej cena. Na okładce określono ją na 20 złotych, ale zarówno na stronie wydawnictwa, jak i w księgarni, w której ją nabyłem można wydać o kilka złotych mniej.

Podsumowując należy stwierdzić, że dzięki Wydawnictwu Miles otrzymujemy ważne świadectwo dotyczące wojny polsko-bolszewickiej i to w okresie dużo mniej znanym niż rok 1920. Świetne pióro autora, barwne opisy walk i przede wszystkim zamknięcie cyklu wspomnieniowego Wacława Lipińskiego (oczywiście chodzi o wydawnictwa po roku 1989) powodują, że książka „Od Wilna po Dynaburg” ze wszech miar zasługuje na uwagę i zakup. Opinii tej nie zmieniają drobne błędy literowe, na które trafiamy praktycznie w każdej książce.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść: 10/10

Język, styl, kompozycja tekstu: 9/10

Forma wydawnicza: 8/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Od Wilna po Dynaburg

Autor: Wacław Lipiński

Wydawnictwo: Miles

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 132

Format: 145x205 mm

Okładka: miękka

ISBN: 978-83-66715-29-5

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version